- Rejestracja
- Kwi 26, 2019
- Postów
- 259
- Buchów
- 984
- Odznaki
- 4
Moje prywatne obserwacje są takie że tutaj zawieść mogło wiele rzeczy. Od lampy która totalnie mi śmierdzi bazarowym bublem, aż po genetykę.
Ogółem patrząc na te fotorelacje, to początki były złe, ale po czasie te rośliny były w miarę kompaktowe, natomiast im dalej w las, tym bardziej zaczęły się wyciągać tworząc bambusowy raj.
Aktualnie teraz, te rośliny wyglądają jak samosiejki i nie idzie tego ukryć. Kwiaty są bardzo przewiewne, duże odstępy od pięter i to że się dalej wyciągają mimo że no nie kwitną od 2 tygodni.
Teraz to się już nic z tym nie zrobi ale na przyszłość poczytaj o istotności ilości oświetlenia. Czym jest PPFD, DLI itp. Ile rośliny potrzebują światła ((dużo)w ch*j).
A są apki na telefon które co prawda dają przekłamanie, no ale telefon za darmo, a miernik to z 1k kosztuje. U mnie działa okej bo na pełnym słońcu pokazuje 2k PPFD czyli typową wartość dla słońca we wakacje w dobrą pogodę.
Na YT jest materiał od Dr. Bruce Bugbee w którym tłumaczy istotę tych parametrów w uprawie indoor „Cannabis Grow Lightning Myths…”
Ale nie tylko światło jest ważne, a temperatura i wilgotność. Jak masz idealny pułap tych dwóch parametrów to w roślinie procesy metabolizmu przebiegają sprawnie.
Duża ilość nawozów nie jest dobrą rzeczą. Widać że są bogate w azot, dużo fosforu nie potrzebują więc ja bym tylko calmag z potasem lał i to nie pełna dawka tylko z pół. Widać że niektóre mają końcówki przypalone od nawozów.
Jak mają 4/5 tydz kwitnienia to są 3/4tyg od końca, ale patrz dalej na trichomy bo to one ci finalnie pokazują czy już się nadaje do ścięcia. Tniesz albo jak są mleczne, albo jak bursztynowe. Wedle uznania.
Czy wyrzucać? Jak dotrwasz do końca i ci nie szkoda prądu, to zawsze jakieś doświadczenie i pare g sobie spalisz końcowo.
Pozdro
Ogółem patrząc na te fotorelacje, to początki były złe, ale po czasie te rośliny były w miarę kompaktowe, natomiast im dalej w las, tym bardziej zaczęły się wyciągać tworząc bambusowy raj.
Aktualnie teraz, te rośliny wyglądają jak samosiejki i nie idzie tego ukryć. Kwiaty są bardzo przewiewne, duże odstępy od pięter i to że się dalej wyciągają mimo że no nie kwitną od 2 tygodni.
Teraz to się już nic z tym nie zrobi ale na przyszłość poczytaj o istotności ilości oświetlenia. Czym jest PPFD, DLI itp. Ile rośliny potrzebują światła ((dużo)w ch*j).
A są apki na telefon które co prawda dają przekłamanie, no ale telefon za darmo, a miernik to z 1k kosztuje. U mnie działa okej bo na pełnym słońcu pokazuje 2k PPFD czyli typową wartość dla słońca we wakacje w dobrą pogodę.
Na YT jest materiał od Dr. Bruce Bugbee w którym tłumaczy istotę tych parametrów w uprawie indoor „Cannabis Grow Lightning Myths…”
Ale nie tylko światło jest ważne, a temperatura i wilgotność. Jak masz idealny pułap tych dwóch parametrów to w roślinie procesy metabolizmu przebiegają sprawnie.
Duża ilość nawozów nie jest dobrą rzeczą. Widać że są bogate w azot, dużo fosforu nie potrzebują więc ja bym tylko calmag z potasem lał i to nie pełna dawka tylko z pół. Widać że niektóre mają końcówki przypalone od nawozów.
Jak mają 4/5 tydz kwitnienia to są 3/4tyg od końca, ale patrz dalej na trichomy bo to one ci finalnie pokazują czy już się nadaje do ścięcia. Tniesz albo jak są mleczne, albo jak bursztynowe. Wedle uznania.
Czy wyrzucać? Jak dotrwasz do końca i ci nie szkoda prądu, to zawsze jakieś doświadczenie i pare g sobie spalisz końcowo.
Pozdro



