- Rejestracja
- Lut 8, 2023
- Postów
- 35
- Buchów
- 42
Najpierw kupiłem spontanicznie lampę Mars Hydro TS600. Potem zamontowałem ją w szklarni i szybko zorientowałem się, że na dłuższą metę tak się nie da. Tym oto wstępem zapraszam na krótki wątek pod wezwaniem "Coś zbuduję, choć nie umiem". Jedziemy.
Na początek było słowo. Słowo zapytania. A potem pojawiły się odpowiedzi, potem kolejne i w sumie zrobiło się z tego 5 stron. Stron głównie banalnych pytań (moich), fachowych odpowiedzi (głównie @sub23 - choć nie tylko), a potem wjechał Pan @Gość. i sprawy nabrały tempa. Dla zainteresowanych zostawiam linka:
LED do zimowego doświetlenia szklarni
Skoro formalności mamy za sobą, kilka szczegółów technicznych.
Listwy: Fluxstrip od Cre Sciene
Odbłyśniki: Alumioniowe od Cre Science
Zasilacze: TCI prosto z programu Open Power Supply by @Gość.
Rama: Alumioniowe ceownikini 19x19x1,5mm i 15x15x1,5mm
Koszty:
Listwy - 20,53€/szt
Odbłyśnik - 5€/szt
Zasilacze: Free
Rama + dodatkowe elementy mocujące + kable + pasta termopprzewodząca ~150 zł
Zanim pójdziemy dalej, małe ostrzeżenie. Stare przysłowie stolarzy mówi "Mierz trzy razy, tnij raz". Od siebie dodam, żeby się za robotę nie brać, jak człowiek wrócił zajechany z roboty. Pewnie już domyślacie się, czym się skończyło.
No dobra. To teraz łopatologia zdjęciowa.
Uprzedzając komentarze, TAK, WIEM, że użyłem niewłaściwych kolorów kabli. Pan Gość już mi to wystarczająco dobitnie wytłumaczył, dwa razy, więc proszę ten element ignorować
Obiecuję, że przy następnym panelu, zachowam wszelkie standardy i zrobię to "by the book".
Czas na "mienso", czyli to co tygryski lubią najbardziej.
Paski LED zostały skręcone z odbłyśnikami i ramą za pomocą śrub m4. Zresztą wybór tych pasków był w dużej mierze spowodowany tym, iż posiadały już przygotowane otwory montażowe. Ponieważ odbłyśniki są od tego samego dostawcy, również i one posiadają otwory montażowe dostosowane do tych z pasków, co znacznie ułatwia montaż (dokładne zdjęcia znajdziecie w pierwotnym wątku - link na górze).
Obie przestrzenie (pasek-odbłyśnik i odbłśnik-rama) zostały posmarowane pastą termoprzewodzącą.
Wymyśliłem sobie, że ważne będzie, aby całość była łatwo rozbieralna, więc zamiast zwykłych nakrętek użyję motylków. Okazało się to bardzo dobrym złym wyborem. Co prawda nie przemyślałem, że w środku profilu U nie będzie ich jak dokręcać palcami, ale na szczęście profil jest tak wąski, że motylki blokują się same o ścianki i można je łatwo dokręcać.
Kolejnym etapem było wymyślenia, jak do tego przymocować zasilacze. Czytając wiele wątków o różnych panelach, wiedziałem już, że trzeba zadbać o to, by temperatura całości nie było zbyt duża. Zamiast więc mocować kolejne płaskowniki, czy kątowniki aluminiowe, zdecydowałem się na listewki drewniane, które będą izolować ramę od temperatury zasilaczy. Pewnie przerost formy nad treścią, ale przezorny zawsze ubezpieczony.
Ponieważ zasilacze, które dostałem, wymagały mostkowania, aby osiągnąć powyżej 1A, między nimi znalazły się puszki, w których wszystko będzie ukryte. O tyle było to ważne, że w szklarni potrafi być naprawdę wilgotno, no i ułatwia to ukrycie wszystkich połączeń.
W chwili obecnej każdy zasilacz daje 750mA, co po mostkowaniu daje 1,5 A na pasek (paski mogą działać na maksymalnie 2A). Zamierzam skręcać ich moc "z tygodnia na tydzień", gdyż z każdym tygodniem w szklarni będzie coraz dłużej światło naturalne.
Na koniec pozostało tylko podłączyć paski. Pierwsza para podpięta jest szeregowo, ostatni pasek podpięty jest solo.
Dzięki instrukcjom, które dostałem od Was, udało się ograniczyć ilość kabli, co sprawia, że całość wygląda nawet nieco schludnie. Choć jak znam siebie, będę kombinował, ja i te kable pochować w jakichś osłonkach czy cuś
No i tak prezentuje się cały panel. Dla Was to w sumie nic wielkiego. Wiele dużo bardziej skomplikowanych i przemyślanych paneli jest na tym forum, ale dla mnie to całkiem spore osiągnięcie, szczególnie że wychodziłem na początku z założenia, że interesują mnie tylko gotowe (plug and play) rozwiązania. W dodatku nie posiadam żadnych przydatnych w takich zabawach umiejętności - no może poza przeklinaniem - co wiele razy prowadziło do... nazwijmy to delikatnie frustracji.
Aha! Byłbym zapomniał o najważniejszym. Bo najważniejsze jest to, że ŚWIECI, a mi udało się nie spalić wszystkich pozostałych paneli!
Teraz pozostało jeszcze powieszenie do w szklarni. Niestety tak jak w przypadku chyba wszystkich poprzednich kroków, cały czas coś z czymś nie pasuje i muszę rozwiązać kilka kolejnych problemów. Tutaj jednak na szczęście do większości z nich można użyć młotka, więc jest to poziom, na który jestem w stanie wejść przy pomocy dużych ilości kawy.
Jak Więc tylko panel zawiśnie w szklarni, z pewnością wrzucę kolejne zdjęcia.
Jednak już teraz chciałbym podziękować wszystkim za cierpliwość i okazaną pomoc, a w szczególności naczelnemu pomagaczowi spamem @sub23 i oczywiście jeszcze raz @Gość. za wskazówki, wsparcie montażowe, finalną kontrolę jakości igulasz
... znaczy zasilacze rzecz jasna!
W razie pytań lub krytycznych komentarzy jestem do dyspozycji.
Ps. Tym oto postem, wypełniam też swój obowiązek wynikający z uczestnictwa w programie Open Power Supply!
Na początek było słowo. Słowo zapytania. A potem pojawiły się odpowiedzi, potem kolejne i w sumie zrobiło się z tego 5 stron. Stron głównie banalnych pytań (moich), fachowych odpowiedzi (głównie @sub23 - choć nie tylko), a potem wjechał Pan @Gość. i sprawy nabrały tempa. Dla zainteresowanych zostawiam linka:
LED do zimowego doświetlenia szklarni
Skoro formalności mamy za sobą, kilka szczegółów technicznych.
Listwy: Fluxstrip od Cre Sciene
Odbłyśniki: Alumioniowe od Cre Science
Zasilacze: TCI prosto z programu Open Power Supply by @Gość.
Rama: Alumioniowe ceownikini 19x19x1,5mm i 15x15x1,5mm
Koszty:
Listwy - 20,53€/szt
Odbłyśnik - 5€/szt
Zasilacze: Free
Rama + dodatkowe elementy mocujące + kable + pasta termopprzewodząca ~150 zł
Zanim pójdziemy dalej, małe ostrzeżenie. Stare przysłowie stolarzy mówi "Mierz trzy razy, tnij raz". Od siebie dodam, żeby się za robotę nie brać, jak człowiek wrócił zajechany z roboty. Pewnie już domyślacie się, czym się skończyło.

No dobra. To teraz łopatologia zdjęciowa.
Uprzedzając komentarze, TAK, WIEM, że użyłem niewłaściwych kolorów kabli. Pan Gość już mi to wystarczająco dobitnie wytłumaczył, dwa razy, więc proszę ten element ignorować
Czas na "mienso", czyli to co tygryski lubią najbardziej.
Paski LED zostały skręcone z odbłyśnikami i ramą za pomocą śrub m4. Zresztą wybór tych pasków był w dużej mierze spowodowany tym, iż posiadały już przygotowane otwory montażowe. Ponieważ odbłyśniki są od tego samego dostawcy, również i one posiadają otwory montażowe dostosowane do tych z pasków, co znacznie ułatwia montaż (dokładne zdjęcia znajdziecie w pierwotnym wątku - link na górze).
Obie przestrzenie (pasek-odbłyśnik i odbłśnik-rama) zostały posmarowane pastą termoprzewodzącą.
Wymyśliłem sobie, że ważne będzie, aby całość była łatwo rozbieralna, więc zamiast zwykłych nakrętek użyję motylków. Okazało się to bardzo dobrym złym wyborem. Co prawda nie przemyślałem, że w środku profilu U nie będzie ich jak dokręcać palcami, ale na szczęście profil jest tak wąski, że motylki blokują się same o ścianki i można je łatwo dokręcać.


Kolejnym etapem było wymyślenia, jak do tego przymocować zasilacze. Czytając wiele wątków o różnych panelach, wiedziałem już, że trzeba zadbać o to, by temperatura całości nie było zbyt duża. Zamiast więc mocować kolejne płaskowniki, czy kątowniki aluminiowe, zdecydowałem się na listewki drewniane, które będą izolować ramę od temperatury zasilaczy. Pewnie przerost formy nad treścią, ale przezorny zawsze ubezpieczony.
Ponieważ zasilacze, które dostałem, wymagały mostkowania, aby osiągnąć powyżej 1A, między nimi znalazły się puszki, w których wszystko będzie ukryte. O tyle było to ważne, że w szklarni potrafi być naprawdę wilgotno, no i ułatwia to ukrycie wszystkich połączeń.


W chwili obecnej każdy zasilacz daje 750mA, co po mostkowaniu daje 1,5 A na pasek (paski mogą działać na maksymalnie 2A). Zamierzam skręcać ich moc "z tygodnia na tydzień", gdyż z każdym tygodniem w szklarni będzie coraz dłużej światło naturalne.
Na koniec pozostało tylko podłączyć paski. Pierwsza para podpięta jest szeregowo, ostatni pasek podpięty jest solo.


Dzięki instrukcjom, które dostałem od Was, udało się ograniczyć ilość kabli, co sprawia, że całość wygląda nawet nieco schludnie. Choć jak znam siebie, będę kombinował, ja i te kable pochować w jakichś osłonkach czy cuś

No i tak prezentuje się cały panel. Dla Was to w sumie nic wielkiego. Wiele dużo bardziej skomplikowanych i przemyślanych paneli jest na tym forum, ale dla mnie to całkiem spore osiągnięcie, szczególnie że wychodziłem na początku z założenia, że interesują mnie tylko gotowe (plug and play) rozwiązania. W dodatku nie posiadam żadnych przydatnych w takich zabawach umiejętności - no może poza przeklinaniem - co wiele razy prowadziło do... nazwijmy to delikatnie frustracji.
Aha! Byłbym zapomniał o najważniejszym. Bo najważniejsze jest to, że ŚWIECI, a mi udało się nie spalić wszystkich pozostałych paneli!

Teraz pozostało jeszcze powieszenie do w szklarni. Niestety tak jak w przypadku chyba wszystkich poprzednich kroków, cały czas coś z czymś nie pasuje i muszę rozwiązać kilka kolejnych problemów. Tutaj jednak na szczęście do większości z nich można użyć młotka, więc jest to poziom, na który jestem w stanie wejść przy pomocy dużych ilości kawy.
Jak Więc tylko panel zawiśnie w szklarni, z pewnością wrzucę kolejne zdjęcia.
Jednak już teraz chciałbym podziękować wszystkim za cierpliwość i okazaną pomoc, a w szczególności naczelnemu pomagaczowi spamem @sub23 i oczywiście jeszcze raz @Gość. za wskazówki, wsparcie montażowe, finalną kontrolę jakości i
W razie pytań lub krytycznych komentarzy jestem do dyspozycji.
Ps. Tym oto postem, wypełniam też swój obowiązek wynikający z uczestnictwa w programie Open Power Supply!
Ostatnia edycja: