He he he. ... o to akurat prawda. Jak wspomniałem w zaginionym poście, dwukrotnie się przeprowadzałem w ciągu ich krótkiego życia i bynajmniej nie były w tym czasie priorytetem. Kokosów się nie spodziewam, jeśli do żyją suszenia to już będzie cud sam w sobie... ale znowu to moja pierwsza uprawa, która to w dodatku zaczęła się od tego co wszyscy odradzają, czyli zakupu nasion i wtedy dopiero dowiadywaniu się ci z nimi począć.
---------- Post Zaktualizowany 23:29 ---------- Data pierwszego postu 23:22 ----------
Tak czy owak, teraz stoją w growboxie, mają decent temp i humidity jak i cykl/rodzaj światła. Nawoże conieco również stosownie do ich stadium wzrostu, wiec wszystko w rękach matki natury. Jeśli chcą żyć to przeżyją, jak nie to nowe nasiona juz kielkuja, a teraz przynajmniej wiem już jak się z nimi obchodzić(mam nadzieje przynajmniej; )...).