rok temu sporo szukałem tych łysiczek, ale nie znalazłem ani jednej... Dzisiaj idąc z ziomkiem na ryby, pomyślałem, że poszukam co nieco na obiecującej pobliskiej polance. Szukam, szukam już z 5 minut i ani grzyba, więc myślę, że lipa i w tym samym momencie znalazłem 3-4 małe grzybki, z których tylko jeden przypominał łysiczkę! Tamte 2-3 centymetrowe to też były łysiczki, ale małe i nie przypominające ich, więc je zostawiłem, aby coś się rozrosło(nie byłem jeszcze wtedy pewien czy to wgl łysiczki). Później było już tylko lepiej i w 30 minut uzbierałem ich porządną garśc. Nie wiem ile sztuk, ale na 2 tripy powinno starczyć. Sporo tego tam zostawiłem i tutaj mam pytanie do doświadczonych grzybiarzy. Ile dni trwa żywot takiej łysiczki zanim przekaże geny dalej? Sporo dużych tam zostało, ale jeszcze więcej małych i chciałbym, żeby najpierw się rozpyliły, a potem zebrać ich potomstwo. Myślę, żeby podbić tam za 2 tygodnie dopiero, chyba wystaczy? Z tego co mi się wydaję, to taki mały grzybek może żyć max tydzień?? I jeszcze jedno, w jednym skupisku rosły łysiczki o żółtawych blaszkach, ale jestem pewien, że to one, bo kapelusze mają bardziej uniwersalne od pozostałych.Czy to możliwe? Reszta blaszek standardowo ciemny granat-fiolet. Najbardziej cieszy to, że znalezione na totalnej wy***ce, a gdy ich tak pożądałem rok temu to ani jednej. U mnie to już tak zawsze jest:sunny:
Powodzenia wszystkim niespełnionym poszukiwaczom!<rotfl>