akcesoria do uprawy roślin
nasiona marihuany

Hodowla czy uprawa marihuany-które wyrażenie jest poprawne?

Wyszukiwarka Forumowa:

ceu

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Paź 4, 2015
Postów
1,333
Buchów
1,890
Odznaki
1
Myślę że temat klonowania to o co pytasz to też hodowla... O ile chodzi o utrzymanie najlepszych genów itd. Mój skromny rozum mówi mi że uprawa to typowo dla plonu a hodowla typowo do nauki.
 
P

pozytyw

Guest
Wiecie, w zasadzie to jeden ciul, jak się powie. Dla zwykłego obywatela to nie gra roli i taką osobe to nie obchodzi. Sadze kwiatki, hoduje hortensje, uprawiam role...
Jednak, dla purystów i uczulonych na tym punkcie, może to być przedmiotem sporów. To jak na forum audio o kable..
 

sub23

nudziarus offtopicus
Weteran
Rejestracja
Paź 6, 2018
Postów
6,332
Buchów
6,709
Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia (zob. dobrostan subiektywny).

pozytyw napisał:
dla purystów i uczulonych na tym punkcie, może to być przedmiotem sporów.

Tu nie ma żadnego sporu. To raczej "kwestia" rozumienia znaczenia słów lub jego braku. W wypadku języka nie "potocznego" [ babcinego ] słowa te oznaczają tyle ile oznaczają. Żarówka to żarówka - lampa to lampa etc. itp bla bla.

już był: ale raz jeszcze.

5.gif


w tamtych czasach - łatwo było wrzucić obrazek tak aby nie było logo na nim. serwer sam ściągał - bardzo wygodne to było.
 
Ostatnia edycja:

Romario73

Paradoks życia - Zakaz uprawy rośliny która leczy
Weteran
Rejestracja
Wrz 22, 2019
Postów
672
Buchów
1,722
Odznaki
4
Nie ma się co spierać o nazewnictwo. Ja to od siebie nazywam "Produkcją Bobów" więc ty kolego nazwij to jak tobie pasuje :)
 
O

olch

Guest
Jeśli chce się wiedzieć o co chodzi to nie można tego nazywać jak się chce, bo komuś moge powiedzieć że "hoduje" a ktoś sobie pomyśli że "dbam o rośliny które mi wyrosły z nasion (czyli uprawa)" i na odwrót. To tak jakby mylić pływanie i bieganie, Komuś bym powiedział że biegam a ktoś by sobie pomyślał że jestem w wodzie.

Chciałem się dowiedzieć, ale widze że i tak każdy to inaczej rozumie, każdy po swojemu.

---------- Post Zaktualizowany 16:27 ---------- Data pierwszego postu 16:17 ----------

Dziwne to troche, bo definicja mówi że uprawa to dbanie o to co nam z nasion wyrośnie. Natomiast hodowla to tworzenie nowych odmian. No dobra ale jak mam rośliny z klonów to to nie może być uprawa bo uprawa to z nasion, ale hodowla to też nie, bo hodowla to tworzenie nowych odmian a nic nowego nie tworze... Więc co, czym jest klonowanie, hodowlą czy uprawą? Z resztą i tak nie ważne, h*j z tym, jak widać i tak każdy to inaczej rozumie, każdy ma inną 'swoją' definicje.
Według mnie to terminu 'hodowla' w ogóle nie powinno być, tylko uprawa, i wtedy mówie "uprawiam rośliny z klonów" albo "uprawiam rośline którą zapyliłem..." i tak by było najlepiej, wtedy wszyscy by wiedzieli o co chodzi, a tak to każdy myśli że chodzi o co innego i tylko konflikty są hehehe.
 

sub23

nudziarus offtopicus
Weteran
Rejestracja
Paź 6, 2018
Postów
6,332
Buchów
6,709
Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia (zob. dobrostan subiektywny).

Nie ma się co spierać o nazewnictwo. Ja to od siebie nazywam "Produkcją Bobów" więc ty kolego nazwij to jak tobie pasuje :)

;) Brak zrozumienia/porozumienia ? może brak możliwości? . Tu nie ma mowy o pasowaniu ;) Dopasowaniu - perfekcyjnym niedopasowaniu - poezji [ możemy pogadać o poezji ? chcesz? ;) ]

: zrób ten test: https://www.forum.haszysz.com/showthread.php?145502-test-osobowości
Ciekawe jaki litery Ci wyjdą

ps: Produkcja bobów brzmi bardzo dobrze i pasuje jak ulał do terminu "uprawa" - uprawa towarowa?

Chciałem się dowiedzieć, ale widze że i tak każdy to inaczej rozumie, każdy po swojemu.

W wypadku profesjonalistów nie ma żadnego sporu i nazywania czegoś tak siak czy owak - słowa znaczą to co znaczą i tyle.

No dobra ale jak mam rośliny z klonów to to nie może być uprawa bo uprawa to z nasion, ale hodowla to też nie, bo hodowla to tworzenie nowych odmian a nic nowego nie tworze...

A gdzie jest warunek konieczny "nasion"? Nie tworzysz niczego nowego. Uprawa

patrz warunek konieczny definicja podręcznikowa full profi - podręcznik akademicki.

- celowa działalność człowieka zmierzająca do uzyskania nowych form roślin (odmian rolniczych) o cechach użytkowych korzystniejszych od dotychczasowych, z tego względu jest nierozerwalnie związana ze zmianami cech dziedzicznych organizmów.

Jedyne "klonowanie" jakie by się łapało to - zmienność somatoklonalna związana ze zmianą profilu metylacji genów. Zaawansowane in vitro ;)

Więc co, czym jest klonowanie, hodowlą czy uprawą? Z resztą i tak nie ważne, h*j z tym, jak widać i tak każdy to inaczej rozumie, każdy ma inną 'swoją' definicje.

Nie czytasz definicji - ona jest 100% jasna - brak jest czynnika niezbędnego do: wiec nie masz Hodowli.

w samej definicji masz także to

uprawa roślin w różnych warunkach, prowadząca do reprodukcji form już istniejących.

Czym innym jest klonowanie jak nie "reprodukcją" istniejącej formy ;)

i tak by było najlepiej, wtedy wszyscy by wiedzieli o co chodzi, a tak to każdy myśli że chodzi o co innego i tylko konflikty są hehehe.

Konflikty ;) Gdzie ?? - ewentualnie ubaw.

Każdy kto czyta ze zrozumieniem nie ma tu raczej wątpliwości prawda?
 
Ostatnia edycja:
O

olch

Guest
Mam dwie rośliny z nasion, czyli jest to uprawa, i chce je ze sobą skrzyżować czyli hodowla, wiec od kiedy można użyć terminu hodowla? od wtedy kiedy zacząłem je kiełkować? czy w momencie kiedy zapylam drugą rośline? no bo zanim zacząłem kiełkować to postanowiłem że będe tworzył nową odmiane czyli hodowla, ale mam rośliny z nasion czyli uprawa, a jeśli od kiełkowania to nie moge tego nazwać hodowlą no bo wtedy to jest uprawa, a jeśli by nazywać to hodowlą od momentu kiedy się zapyla drugą rośline to wychodziło by na to że uprawa może ewoluować w hodowle, ale hodowla nie może ewoluować w uprawe.... Ja pie***le, i tak można pier***ić bez końca.

Ale nadal nie wiemy czym jest klonowanie, rewegetacja, To uprawa czy hodowla? hahahaha, tego chyba nigdy się nie dowiemy.
 

Romario73

Paradoks życia - Zakaz uprawy rośliny która leczy
Weteran
Rejestracja
Wrz 22, 2019
Postów
672
Buchów
1,722
Odznaki
4
Dobry test... :) Wyszło mi ENFP-A Działacz
 

sub23

nudziarus offtopicus
Weteran
Rejestracja
Paź 6, 2018
Postów
6,332
Buchów
6,709
Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia (zob. dobrostan subiektywny).

Ja pie***le, i tak można pier***ić bez końca.

Jasne, że można pieprzyć do woli...;) Po prostu generujesz pusty spam w tej chwili. Masz definicje 100% jasną - nie "polonistyczną" a profesjonalną. Jest tak napisana, że nie ma w jej wypadku żadnej swobody interpretacji. To nie wiersz.

Ale nadal nie wiemy czym jest klonowanie, rewegetacja, To uprawa czy hodowla? hahahaha, tego chyba nigdy się nie dowiemy.

Forma istniejąca. Dobry człowieku - nie zmieniasz nic w jej cechach dziedzicznych. Jedyna różnica jest taka, że nie przywrócisz jej nawet revegiem BVP który ma już za sobą.

Dobry test... :) Wyszło mi ENFP-A Działacz

Dorzuć wyniki do tematu ;) Ja INTP-A - taka wada "genetyczna" rotfl.
 
Ostatnia edycja:

BZK

Konopny Świr!
Weteran
Rejestracja
Kwi 29, 2007
Postów
2,086
Buchów
6,082
Odznaki
12
Nie no.. To tak samo jak "przynajmniej" i "bynajmniej".. Nie jest to to samo. Bywa często mylone i używane nieumiejętnie.
Uprawa i hodowla nie są tym samym... BYNAJMNIEJ nie pod kątem roślin.
Starajcie się to zrozumieć PRZYNAJMNIEJ troszeczkę... To nie żadne czepianie się, zwracanie uwagi to nie to samo co bezpodstawna krytyka. Tak samo uprawa roślin oraz hodowla.

Uprawiam to sobie ja, hodowcą zaś jest np. GRZEŚGGS.
Ja choć czasem świadomie zapyle se gałązke jakiejś kobitki, pozyskanym z jaj faceta pyłem - robię to z poziomu uprawy,. Nie pobieram tylu klonów co by wykluczylo tudzież potwierdziło pewne pożądane geny, nie obserwuję paru pokoleń, nie znam genów recesywnych, nie znam się na genetyce. Zapylam se gałąź i mam jakieś tam free seedy regularne.

Te szczegóły ktorych nie robię - to jest właśnie cecha hodowcy. Badanie roslin pod kątem dziedziczenia pożądanych cech, ktore to zapisane są w materiale genetycznym, dążenie do stabilności w dziedziczeniu tych genów i wiele ku**a innych rzeczy takich jak np. stabilność w krzyżówkach i tyczy się to wielu maleńkich szczegółów... Takich jak przykladowo nuty zapachowe(izoprenoidy lub jak kto woli terpeny) - stabilne w dziedziczeniu... Aaa dobra nie chce mi się pier***ić bo jak wspomniałem wcześniej, nie znam się na genetyce. Za to mam świadomość, że uprawa i hodowla roslin to dwa różne terminy... Nie są synonimami.

Elo!

Reasumując hodowca to taki trochę naukowiec, genetyk. Uprawa roslin jest czymś mniej profesionalnym nawet jak se robisz pestki reg.
 
O

olch

Guest
Każdy kto czyta ze zrozumieniem nie ma tu raczej wątpliwości prawda?
Jak by nie było wątpliwości to nie było by tego tematu (nie ja założyłem ten temat).

Dobra żeby była jasność, mam dwa nasiona, dwie różne odmiany, i chce je ze sobą skrzyżować, więc kiełkuje i sadze czyli jest to uprawa, zbieram pyłek z jednej rośliny i posypuje drugą... Czy hodowlą nazywamy wtedy kiedy roślina jest już posypana pyłkiem? A przed posypaniem uprawą?
 

BZK

Konopny Świr!
Weteran
Rejestracja
Kwi 29, 2007
Postów
2,086
Buchów
6,082
Odznaki
12
Obczaj moj wpis wyżej.. Takie coś to rozmnażanie bez selekcji - z poziomu uprawy.. Ale dla podbicia ego można mówić o sobie hodowca...
 

sub23

nudziarus offtopicus
Weteran
Rejestracja
Paź 6, 2018
Postów
6,332
Buchów
6,709
Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia (zob. dobrostan subiektywny).

Reasumując hodowca to taki trochę naukowiec, genetyk. Uprawa roslin jest czymś mniej profesionalnym nawet jak se robisz pestki reg.

Od razu naukowiec. Ktoś kto "planowo" selekcjonuje sobie wczesne sztuki z miksa out przez kilka pokoleń może już to nazwać hodowlą. Jak by nie patrzeć ludzie zmieniają cechy roślin uprawnych od samego początku rolnictwa. A genetyka jako taka jest świeżynką.
Aby uzyskać coś co bardziej komuś pasuje nie trzeba żadnej wiedzy z zakresu genetyki i hodowli roślin. To nie tylko nie przeszkadza ale i pomaga ale czy trzeba? Co Indianie którzy stworzyli kukurydze wiedzieli o genetyce ;)

ps: Uprawa roślin jest czymś nie mniej profesjonalnym?? niby czemu?? - cel jest inny - gdzie tu brak "naukowego" zacięcia czy dowolnie rozumianego profesjonalizmu?

A przed posypaniem uprawą?

;) Uprawa w celu uzyskania nasion - 100%. Hodowla krzyżówkowa także 100% - z tym, że w tym wypadku - nie jest to do końca działanie "planowe". Traf ślepy - zero selekcji testów etc. Trochę tak jak pisze BZK nazwanie się po tym Hodowcą jest podbiciem własnego EGO. Pomimo tego, że na szeroką definicje się to już łapie.
Jakbyś posadził z 20 sztuk każdej z odmian - wybrał po kilka najlepszych - i dodatkowo po-testował kombinacje .. Twoje Ego było by o wiele większe.
A gdybyś prowadził 2 różne linie "czyste" - udoskonalał je - testował wzajemnie co między nimi wychodzi - sztuki z poszczególnych pokoleń.. I tak udoskonalał przez lata odmianę będącą F1 - poprzez doskonalenie odmian wyjściowych. To byłbyś jak Simon?
 
Ostatnia edycja:

BZK

Konopny Świr!
Weteran
Rejestracja
Kwi 29, 2007
Postów
2,086
Buchów
6,082
Odznaki
12
Od razu naukowiec. Ktoś kto "planowo" selekcjonuje sobie wczesne sztuki z miksa out przez kilka pokoleń może już to nazwać hodowlą. Jak by nie patrzeć ludzie zmieniają cechy roślin uprawnych od samego początku rolnictwa. A genetyka jako taka jest świeżynką.
Aby uzyskać coś co bardziej komuś pasuje nie trzeba żadnej wiedzy z zakresu genetyki i hodowli roślin. To nie tylko nie przeszkadza ale i pomaga ale czy trzeba? Co Indianie którzy stworzyli kukurydze wiedzieli o genetyce ;)

ps: Uprawa roślin jest czymś nie mniej profesjonalnym?? niby czemu?? - cel jest inny - gdzie tu brak "naukowego" zacięcia czy dowolnie rozumianego profesjonalizmu?

No nie od razu naukowiec.. Ani nawet nie naukowiec lecz taki troche naukowiec, bez dyplomów, bez tytułu. Taki troche naukowiec - n myśli miałem raczej zapędy do zdobywania wiedzy nieco obszerniejszej niz ta "podstawowa". Nastepnie do uzywania tej wiedzy, tej wiedzy nieco głębszej niż znajomość zasady rozmnażania roślin dzielących się płciowo na osobniki meskie i żeńskie.

Hehe dałem się złapać za słówko, wystarczyło wstawić cudzysłowów.

Owszem, cel uprawy jest inny niz cel hodowania. Mimo wszystko uważam, że zapylenie randomowej baby randomowym facetem nie jest hodowaniem.
Pod takim kątem pisałem. Także nadal się pod tym podpisuje.

To jak ktoś kto potrafi zrobić salto w tył i ktos kto potrafi zrobic salto w tył stylowo, zamien salto na taniec, sporty czy co tam do glowy przyjdzie. Daj mi flache, narty i caly sprzęt to pewnie skocze z tej skoczni w Wiśle.. Co nie zmieni faktu, że żaden ze mnie skoczek narciarski.. Jesli wiesz co mam na myśli.

Brak wiedzy czasem jest lepszy od nadmiernej wiedzy, debilowi latwiej się żyje.. No ale mimo to są aspekty i dziedziny gdzie posiadanie zasobów informacji i zdolność używania ich w sposób sukcesywny jest zdecydowanie lepsze od braku.

Kiedyś upiekłem se chleb, czy to czyni mnie piekarzem? Yyy nie. Nadal jestem człowiekiem, ktory kiedyś upiekł chleb.

Ja sub szanuje Twoje podejscie, rozwiewanie swoich watpliwosci i wymiana argumentów są spoko, ale czasem mam wrażenie, że choć wiesz co ktos mial na myśli, w taki lub inny sposób chcesz wyperswadować odpowiedź, którą defakto znasz i często są to pierdółki jak z tym "takim trochę naukowcem"...
 

sub23

nudziarus offtopicus
Weteran
Rejestracja
Paź 6, 2018
Postów
6,332
Buchów
6,709
Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia (zob. dobrostan subiektywny).

No nie od razu naukowiec.. Ani nawet nie naukowiec lecz taki troche naukowiec, bez dyplomów, bez tytułu. Taki troche naukowiec - n myśli miałem raczej zapędy do zdobywania wiedzy nieco obszerniejszej niz ta "podstawowa".

Dobra niech będzie. Moja wina zbyt dosłowne rozumienie słów ;) Tak mam.

Owszem, cel uprawy jest inny niz cel hodowania. Mimo wszystko uważam, że zapylenie randomowej baby randomowym facetem nie jest hodowaniem.
Pod takim kątem pisałem. Także nadal się pod tym podpisuje.

Wiesz. Trochę "dobrej woli" i można już to nazwać hodowlą - 2 rożne odmiany F1... taką h. z bardzo niewielkiej litery. Jak by nie patrzeć doszło do mniej lub bardziej planowej zmiany materiału genetycznego i cech - a celem jest uzyskanie czegoś co będzie doskonalsze? inne? [ szerokie widełki i siup ]

W wypadku tej rośliny niestety tak jest, że wiele dostępnych odmian powstaje mniej więcej tak. Rozmnażane nie wiadomo jak nie wiadomo gdzie - hodowla zachowawcza? Ke? Hybrydy hybryd z hybrydami etc. Było o tym w wielu wątkach na forum sporo.

Jeśli bym wykazywał złą wolę to bym mógł napisać rzeczy których raczej unikam ;]

Jesli wiesz co mam na myśli.

Z grubsza.

Brak wiedzy czasem jest lepszy od nadmiernej wiedzy, debilowi latwiej się żyje.. No ale mimo to są aspekty i dziedziny gdzie posiadanie zasobów informacji i zdolność używania ich w sposób sukcesywny jest zdecydowanie lepsze od braku.

Zawsze posiadanie wiedzy jest lepsze od jej braku. Nie wiem co to jest nadmierna wiedza ?. W wielu wypadkach jedna osoba nie jest w stanie opanować tematu.

Kiedyś upiekłem se chleb, czy to czyni mnie piekarzem? Yyy nie. Nadal jestem człowiekiem, ktory kiedyś upiekł chleb.

Robię znośną pizzę. Nie wiem co to ma do tematu ale mi się skojarzyło.

Ja sub szanuje Twoje podejscie, rozwiewanie swoich watpliwosci i wymiana argumentów są spoko, ale czasem mam wrażenie, że choć wiesz co ktos mial na myśli, w taki lub inny sposób chcesz wyperswadować odpowiedź, którą defakto znasz i często są to pierdółki jak z tym "takim trochę naukowcem"...

;) Trudno zaprzeczyć.
 
Ostatnia edycja:

Z kodem HASZYSZ dostajesz 20% zniżki w sprawdzonym sklepie Growbox.pl na wszystko! akcesoria do uprawy roślin

Sklep z nasionami marihuany


Sklep z growkitami grzybów Z kodem HASZYSZ dostajesz 10% zniżki

Góra Dół