nasiona marihuany

ile na maxa sie .... wiadomo co sie pali

Wyszukiwarka Forumowa:

ile razy dziennie palisz zioło :D


  • Łącznie głosujących
    42
P

penr2

Guest
:p kiedys sie tak zjarałem ze...niekontrolowałem nad soba
pare gram zielska porrafi zrobic kiełbie we łbie
polecam takie fazy
 
1

19(L)16

Guest
ja zaznaczylem raz ale tak naprawde to jaram ile jest.jak mam hajs to moge nawet z 4razy jarac :D
 

bialy_mis

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Lip 9, 2005
Postów
2,908
Buchów
10
zmiencie ankiete i dodajcie nigdy i/lub raz na jakis czas.

W koncu to forum o hodowli a nie o paleniu i fazach. Nie ma co sie ekscytowac, jezeli palisz kilka razy dziennie to wcale nie jest z toba dobrze.
 
G

greenlife

Guest
W koncu to forum o hodowli a nie o paleniu i fazach. Nie ma co sie ekscytowac, jezeli palisz kilka razy dziennie to wcale nie jest z toba dobrze.

dokladnie ja osobiscie jestem przeciwnikiem palenia dzien w dzien przechodzilem juz ten okres w swoim zyciu i nie polecam w cale to niejest takie zdrowe i super pozytywne jak by sie co niektorym wydawalo takze zastanowcie sie troche, ale z doswiedczenia wiem ze takie gadanie to mozna o kant stolu rozbic bo i tak dowas nie dotrze polak niestaty ma tak ze jezeli sam czegos nie doswiadczy to chocby nie wiem jak mu sugerowac powatrzac to on i tak swoje ..wiem bo sam taki bylem na poczatku mojej drogi mam nadziej ze z czasem zrozumiecie ze MJ to nie wszystko i ona naprawde potrafi czlowiek ograniczyczc
pozdr.
 

bialy_mis

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Lip 9, 2005
Postów
2,908
Buchów
10
Szczegolnie mnie w tym przekonaniu utwierdzily wypowiedzi dlugoletnich palaczy ktorzy porzucili gandzie. Pewnie w wiekszosci sa to jakies zagubione duszyczki ktore leczyly swoja nieudolnosc zyciowa marihuana zamiast alkoholu. Ale zdanie i takich jest wazne i trzeba sobie do serca je wziasc.

A mianowicie zaobserwowalem wiele komentarzy, ze po dlugoletnim paleniu. Co najmniej 5 lat... czesto nawet codziennie. Po rzuceniu palenia, ze tak powiem odechcialo im sie zyc. Zycie zrobilo sie dla nich monotonne i nudne.

Wiec pomyslcie o swoim zdrowiu dlugofalowo jezeli wogole chcecie miec jakie takie zdrowie. Nawet jezeli macie palic codziennie to robcie przerwy np. miesieczne. A jezeli nie uda wam sie zrobic takiej przerwy to musi do was dojsc, ze jestescie uzaleznieni. Tak, tak... pomimo zdania niektorych gandzia tez uzaleznia. Sama w sobie nie zawiera zadnych substancji uzalezniajacych lecz niektorzy ludzie sa podatni na uzaleznienia. To jest ta chec oderwania sie od rzeczywistosci ktora konczy sie na heroinie. Taka jest ciemna strona palenia... niestety.

Nie tylko dragi uzalezniaja... ludzie sa uzaleznieni od wielu roznych rzeczy. Jedzenie, seks, spanie, masturbacja... i wiele wiele innych.
 

Nexer

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Sie 30, 2005
Postów
715
Buchów
0
tak zgadzam sie w 100%. gandzia uzaleznia, nie fizycznie a psychicznie. zawsze gdy jest nudno jest ta mysl - zapalimy? i tak jara sie, przez co nie ma zadnego hobby tylko palic, palic, palic. a ten kto idzie dalej (amfetamina, kwasy itd) to slaby leszczyk podadny na uzaleznienia. do trawy trzeba czuc respekt i uwazac zeby z mozgu sieczki nie zrobila! :roll:
 

Jendrol

Well-known member
Rejestracja
Lip 9, 2005
Postów
366
Buchów
2
Podobnie jak greenlife, ja mam okres codziennego jarania za sobą, chwilowo wogole mam jaranie za soba, ale mozliwe ze nie na dlugo...
Tak czy siak, palenie codziennie jest dla mnie z obecnego punktu widzenia bezsensem... nie robmy z tego nadzyczajnego ziela, zwyklego tytoniu. Jak palic to polecam raz na tydzien itp... wtedy jest to bardzo pozytywne i "si"
niechce mi sie rozpisywac bo poźno już... ide w kime....
Pozdro :)
 
1

19(L)16

Guest
BiaLy_MiS napisał:
Wiec pomyslcie o swoim zdrowiu dlugofalowo jezeli wogole chcecie miec jakie takie zdrowie. Nawet jezeli macie palic codziennie to robcie przerwy np. miesieczne. A jezeli nie uda wam sie zrobic takiej przerwy to musi do was dojsc, ze jestescie uzaleznieni. Tak, tak... pomimo zdania niektorych gandzia tez uzaleznia. Sama w sobie nie zawiera zadnych substancji uzalezniajacych lecz niektorzy ludzie sa podatni na uzaleznienia. To jest ta chec oderwania sie od rzeczywistosci ktora konczy sie na heroinie. Taka jest ciemna strona palenia... niestety.

ja wiem ze jestem uzalezniony.zdalem sobie z tego sprawe juz ze 2lata temu. probowalem wiele razy rzucic i nie da rady.co najwyzej to nie jaralem moze z miesiac i tyle.jesli przez pewnien okres jarales dzien w dzie to nigdy tego nie rzucisz-mozesz co najwyzej ograniczyc ale nie rzucic.taka jest prawda i wiem o tym

[ Dodano: 2005-10-03, 22:26 ]
N!x napisał:
tak zgadzam sie w 100%. gandzia uzaleznia, nie fizycznie a psychicznie. zawsze gdy jest nudno jest ta mysl - zapalimy? i tak jara sie, przez co nie ma zadnego hobby tylko palic, palic, palic. a ten kto idzie dalej (amfetamina, kwasy itd) to slaby leszczyk podadny na uzaleznienia. do trawy trzeba czuc respekt i uwazac zeby z mozgu sieczki nie zrobila! :roll:

no pewnie-zawsze jak idzie sie na dwor to nie ma co robic wiec sie jara-takie hobby pie****one :evil: ja przyznam sie ze jem rozne wynalazki (LSD naszczescie nie :) ) ale mam to pod kontrola (w przeciwienstwie do jaranka).uzywam tego tylko okazjonalnie.heh ale to i tak szkodzi :mrgreen:
 
R

Rider

Guest
...no jezeli masz warunki na to zeby zyc normalnie[dom rodzina milosc] to ganja ani reszta uzywek nie powinna byc zecza nr.1 w twoim zyciu a nawet nr.10... dlatego ze mozna sie latwo stoczyc [jak? posty wyzej i jeszcze sie o tym napisze]... Bo ze mna jest tak ze... Wiaze pozyteczne ze zlym... kiedy mi sie chce to robie wszystko zeby bylo wszystko super szkola/rodzina i takie tam pie****ki a kiedy mi sie nic niechce to pie***le obowiazki i sie opie****am po calosci asz zrozumiem ze przeginam i wracam do normalnosci... i tak w kolko... niemam latwo niemam nic do stracenia i sie staczam... lecz zaraz wstaje i biore sie do roboty to ta wiara i ambicja we mnie drzemie i pomaga mi przezyc w tym syfie... "prze***any ale wciaz potecjal nie wyczerpany" tyle o mnie.. takie zdanie dla Was: "UPADAMY PO TO, ŻEBY NAUCZYĆ SIE WSTAWAC" pozdro
 

Jendrol

Well-known member
Rejestracja
Lip 9, 2005
Postów
366
Buchów
2
Taaa chyba czaje ten motyw Predazzo...
Smutki najłatwiej zapić, zajarac i wogole... sam praktykuje ta metode...
Ale jest to niestety zła metoda, wiec jeśli ktoś pali dla zabicią dołów, dlatego ze go laska rzuciła itp itd, to znaczy ze jest na dobrej drodze na dno... podobnie z piciem i kazdym innym rodzajem uzywek.
Jesli palicie bo lubicie, od czasu dop czasu bna imprezach, dla sporadycznej rozrywki, dla poszerzenia sobie umysłu to jest ok...
Pozdro
 

Jendrol

Well-known member
Rejestracja
Lip 9, 2005
Postów
366
Buchów
2
fakt fakt, nie az tak złe :)
Mozna z tym żyć całkiem dobrze :)
Jednak polecam wszystkim przerwy!
Pozdro
 

bialy_mis

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Lip 9, 2005
Postów
2,908
Buchów
10
Takze bez robienia przerw ziolko nie dziala tak dobrze jak powinno. Fazka jest slabsza i trwa krocej. Wiec pomyslcie o tym ci ktorzy pala dla fazy... robcie przerwy zeby miec wieksze fazy :twisted:
 

koyot

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Sie 15, 2005
Postów
727
Buchów
1
Ja pale teraz ok raz na tydzien-dwa.... pierwszy raz zajaralem 5-6lat temu...palenie dzien w dzien jest bezesensowne..traci sie ten "mistycyzm".... zmienic ankiete.... :?
...pamietam pierwsze fazy...smiechawice takie ze zakwasy sierobily na brzuchu...teraz jak sie pali z tymi samymi ludzmi to juz nie jest tak wesolo...a dlaczego???

...thc juz w taki sam sposob nie dziala...psychika przez dlugie lata palenia innaczej reaguje...

...teraz bardziej mnie pociaga hodowla niz samo jaranie... :D
 



Z kodem HASZYSZ dostajesz 20% zniżki w sklepie Growbox.pl na wszystko!

nasiona marihuany
Góra Dół