mam z jeżykiem jedną na oku, dzisiaj zczaiłem ją z okna w aparacie
czaimy się na nią od dłuższego czasu i najprawdopodniej jutro będziemy mogli ją zdobyć. niestety nie zrobimy fotorelacji z odkręcania lampy planowanej na późny wieczór :wink:
musimy się zmieścić w 15 minutach :rendeer:
niebezpieczeństwo: średnie, wejść na wysokość 2 piętra po rusztowaniu. jak małpki, nie po drabinkach żeby nie robić hałasu.
ryzyko przypało: tutaj całkiem spore, będziemy na widoku, przed domem stróża który jak nas dorwie da po papie: możliwość obrony - gaz. brak drogi ucieczki.
jeżyk szykuj klucze i kombinerki, hahaha
