- Rejestracja
- Kwi 1, 2018
- Postów
- 216
- Buchów
- 0
Byłem 1 raz w tym roku. Zwiedziłem z 20 coffików w eind oraz amsterku. Widać, że dużo rzeczy robią pod turystów.
Jointy gotowce w coffach to szit! ku**a kupiłem z 3 i żadnego nie mogłem spalić tyle fajki do***ali z***y.
Mi osobiście bardzo spodobał się coff Hunter. Szczerze? Myślałem, że bedzie lepiej jak na holandie, ponieważ moje ziółko nie odbiega jakoś bardzo
Buldogi to szit tak jak kolega pisze wyżej.
Moim zdaniem najlepsze coffy to są te lokalne - klimat w nich do***any.
Byłem też w takim coffie gdzie stali w garniakach nazwy nie pamiętam. Pełna klasa w środku można palić tylko czyściochy i to mi się podoba bo od tego tytoniu się słabo robi. Ziółko też 1 klasa, wziąłem najmocniejszą odmianę jaką mieli i było git.
Co do ciastek to opie****iłem 2 przed wylotem i fazy żadnej. Ciastka z Pinku słabe lecz ziółko lepsze tam mieli.
Jointy gotowce w coffach to szit! ku**a kupiłem z 3 i żadnego nie mogłem spalić tyle fajki do***ali z***y.
Mi osobiście bardzo spodobał się coff Hunter. Szczerze? Myślałem, że bedzie lepiej jak na holandie, ponieważ moje ziółko nie odbiega jakoś bardzo
Buldogi to szit tak jak kolega pisze wyżej.
Moim zdaniem najlepsze coffy to są te lokalne - klimat w nich do***any.
Byłem też w takim coffie gdzie stali w garniakach nazwy nie pamiętam. Pełna klasa w środku można palić tylko czyściochy i to mi się podoba bo od tego tytoniu się słabo robi. Ziółko też 1 klasa, wziąłem najmocniejszą odmianę jaką mieli i było git.
Co do ciastek to opie****iłem 2 przed wylotem i fazy żadnej. Ciastka z Pinku słabe lecz ziółko lepsze tam mieli.



O Jezu ile ja bym miał pytania na temat hodowli lepiej nie 
