Kleszcze są ślepe, ale nie są przy tym głupie. Xenomorphy wyczuwają co2 wydychane przez ludzi tak samo jak komary.
Sposobów na nie jest kilka, ja podam te oparte na faktach naukowych i logicznych.
Po pierwsze firewall zrobiony z wysokich butów, długich spodni i skarpetek pomiędzy tym zestawieniem (buty mocno zasznurowane, spodnie zlożone i na to skarpetki naciągnięte ile się da)Trzeba mechanicznie odciąć kleszczowi drogie do naszej nogi czy dupy bo tam udają się z racji ma miękkie tkanki i skórę. Koszulka w gaciach też obowiazkowo i czapa na łeb hehe.
Dodatkowo do ochrony naszego firewalla można użyć permetryny, ale ona się ulatnia z ubrań i trzeba uzupełniać braki tego środka.
Po drugie uważaj gdzie chodzisz. Kleszcze potrzebują krwi do rozrostu, dlatego są taktycznymi xenomorphami. Mitem jest, że spadają się drzew czy gałęzi. Kleszcze żyją w trawie, małych krzaczkach takich przy wydeptanych ścieżkach. Tam chodzą ludzie, tam jest papu. Dodatkowo zdarzają się też na ścieżkach zwierząt bo nie tylko ludzka krew im smakuje.
Po trzecie lampa na niebie. Kleszcze jak ślimaki i komary nie znoszą słońca i ciepła. Szybko wysychają i umierają od żarówki na niebie. Chowają się często pod źdźbłami trawy, żeby nie wystawiać się na bezpośrednie promienie słoneczne. Osobą na tym forum będzie to na rękę w końcu słońce to przyjaciel, który nie tylko musi być przy uprawie jak i zabija te małe sk***esynki.
Po czwarte ogladanie, otrzepywanie się i jaśniejsze ubrania. To praktyczny zabieg, który ma na celu polepszenie wszystkich wcześniejszych. Firewall też ma słabe punkty, którymi może się dostać virus. Zdaję sobie sprawę, że latanie w białym eq po lesie zwraca uwagę innych i kamuflaż z tego żaden, ale miałem na myśli jasne kolory. Jasny zielony, jakieś jasne camo spodnie, jasny brąz, beżowy itd.
Dodatkowo wyciąganie kleszcza. Nigdy, ale to nigdy nie smaruje się kleszcza po odwłoku. Tam w momencie wbicia oddycha, tak oddycha dupą i smarowanie go jakimiś olejkami czy innymi wiedźmowymi specyfikami da jedynie tyle, że może się zrzygać pod wasza skóra a to zwiększa szansę na bolerioze i zapalenie opon mózgowych. Żeby wyrwać tego gnoja, potrzebna jest dość dobra penseta. Łapiemy tego dziada przy samej skórze i wyciągamy na raz bez robienia mu breakedance, krecenia na głowie itp. Następnie ranę odkazić i ewentualnie zgłosić się do lekarza lub kliniki, ktora oferuje odpowiednie środki.
Na końcu dodam, że nie ma jednoznacznie opisanego czasu po jakim może być nieprzyjemnie i dojść do zakażenia. Jedne źródła podają 24h inne 36h od wbicia, a kleszcz wbija sie bezboleśnie. Dlatego lepiej mieć spocone dupsko i przy okazji odstraszać zwierzynę niż łazić w spodenkach po lesie z bolerioza i zapaleniem opon mózgowych.