Kosmiczne Ciastka z THC

Wyszukiwarka Forumowa:

RekinTHC

Active member
Rejestracja
Paź 27, 2023
Postów
38
Buchów
33
Witam, dziś pokaże wam mój przepis na kosmiczne ciastka, chciałem was przeprosić za zdj wagi na której nie widać licznika, nie zauważyłem tego (musicie mi uwierzyć na słowo ile co ważyło).

Przepis:
Szklanka mąki tortowej
1 1/4 kakao
1 1/4 cukru
3 jakka
250g masła
100ml wody
Łyżka proszku do pieczenia
31g łodyg
30g suchych lisci wiatrakowych
10g suchych lisci cukrowych
1g mix małych topków (strawberry bannana/purple lemonade/orange bud/speed tak po 0.2 kazdego)

1.Wrzuciłem cały materiał do maszyny i posiekałem najmocniej jak sie dało.
2.W miedzyczasie nagrzałem piekarnik na 110 C
3.Wysypałem pokruszony temat z maszyny na blachę.
4. Blache szczelnie owinąłem srebrem i włożyłem do pieca na 40minut (ten proces to dekarboksylacja).
5.Po 20 minutach od wlożenia do pieca wziąłem 1 duży garczek i drugi mniejszy. W duży garczek nalałem wody po czym wsadziłem w srodek mniejszy garnek i ustawiłem na idukcji 5.
6.Do małego garczka wrzuciłem 250g masła, ktore po chwili zaczęło sie roztapiać.
7. Po 40 minutach dekarboksylacja dobiegla konca, odstawilem blache z pieca na blat do momentu, az maslo sie rozpuści do końca. (Piec pusty nastawiłem, żeby sie grzał na 150 C)
8. Do masła wrzuciłem cały materiał z blachy i mieszalem co chwile, ogarnialem tez czy w duzym garczku woda calkiem nie wyparowała. Caly proces gotowania masla z materiałem trwał delikatnie ponad 30 minut.
9. Przygotowałem naczynie i sitko, przelalem przez nie „maslo” i wyciskałem łyżką , tak by cały płyn był w pojemniku, a zużyty materiał wyrzuciłem do smieci. Nazbierałem około 200ml.
10. Do dużej miski wsypałem mąkę, kako, cukier, proszek do pieczenia i dodałem 3 jajka, a na koniec wylałem nasze masełko jeszcze cieplutkie.
11. Włączyłem robota pomixowałem wszystko ze soba i kiedy zobaczyłem, że masa jest sucha dolewałem wody z kranu po troszeczku, mixujac ciagle calosc, bawiąc sie obrotami robota do momentu, az masa nie nabrała porządanego wyglądu.
12. Na blaszke wyjąłem papier do pieczenia i posmarowalem go masłem, po czym całą moją masę czekoladową wyłożyłem na te blache, formując w miarę równe ciasto (bez szczególnego przykładania sie, jakby ktos chcial zrobic fajny efekt wizualny to można zainwestowac w foremki)
13. Blache z ciastem wsadziłem do wczesniej nagrzanego piekarnika (150 C)
i trzymałem ją przez 25minut.
14. Wyciągnąłem blachę na blat, poczekałem minutke, aż wystygnie delikatnie i jeszcze ciepłą mase podzieliłem na 14 części.

To moj sprawdzony przepis, jeśli chodzi o smak pycha, można go posypać cukrem pudrem. Moc bym porównał jednej części do ciastka z 2 g normalnego palenia.
Zamiast odpadów można użyć normalnych topów ( zalecam około 9g na taką blache).

Mam nadzieję, że komuś się przyda przepis!
Smacznego !!!













 

Beasto

Ujarany cały dzień
Rejestracja
Sie 18, 2019
Postów
2,997
Buchów
9,012
Odznaki
10
Te wiatraki i łodygi :eek: Weź je wyrzuć po prostu...

Swoją drogą, przepis masz też z***any, nie dałeś miar.
 

RekinTHC

Active member
Rejestracja
Paź 27, 2023
Postów
38
Buchów
33
Te wiatraki i łodygi :eek: Weź je wyrzuć po prostu...

Swoją drogą, przepis masz też z***any, nie dałeś miar.
Jakiej miary Ci brakuje kolego? Nie rozumiesz ile to szklanka, czy o co chodzi? Wyluzuj majty i mnie nie podnoś ciśnienia, bo jesteś spięty jak fabryka spinek ananasku ;)
 

Beasto

Ujarany cały dzień
Rejestracja
Sie 18, 2019
Postów
2,997
Buchów
9,012
Odznaki
10
"1 1/4 kakao
1 1/4 cukru"
Że niby po szklance z hakiem kakao i cukru na szklankę mąki? 😂

Generalnie ten przepis to jedna wielka porażka :p
 

RekinTHC

Active member
Rejestracja
Paź 27, 2023
Postów
38
Buchów
33
"1 1/4 kakao
1 1/4 cukru"
Że niby po szklance z hakiem kakao i cukru na szklankę mąki? 😂

Generalnie ten przepis to jedna wielka porażka :p
Wers wcześniej mowa o szklance, można sie domyśleć, albo dopytać (gdzieś mi ucieło słowo) ;) Nie będe dyskutować z Tobą na temat tego przepisu, bo moim zdaniem to jesteś tu tylko po to by psuć innym humor, także bez odbioru koleżko. Miłego dnia ;)
 

Wiadroman90

Well-known member
Rejestracja
Sie 20, 2011
Postów
334
Buchów
1,088
Odznaki
3
Wiatraki i łodygi daje do masełka ale nie wyobrażam sobie ich dodawać bez wygotowania kilkukrotnego w wodzie. Im gorszej jakości materiał, tym więcej trzeba chlorofilu wypłukać.
 

RekinTHC

Active member
Rejestracja
Paź 27, 2023
Postów
38
Buchów
33
Wiatraki i łodygi daje do masełka ale nie wyobrażam sobie ich dodawać bez wygotowania kilkukrotnego w wodzie. Im gorszej jakości materiał, tym więcej trzeba chlorofilu wypłukać.
A w jakim celu?
 

Wiadroman90

Well-known member
Rejestracja
Sie 20, 2011
Postów
334
Buchów
1,088
Odznaki
3
W celu poprawienia smaku. Robiłem ciastka wielokrotnie i najczęściej przeznaczam na nie najgorszej klasy odpady - łodygi i wiatraki. Do 12 L naczynia wrzucam 3/4 odpadów zalewam woda i gotuje, po chwili odlewam wodę i dodaje świeżej. Pierwsze 2-3 gotowania idzie brązowa śmierdząca woda. Po wygotowaniu dodaje masełko i gotuje już z masłem. Smak o niebo lepszy, w ogole nie czuć chlorofilu. Gdzie jak robiłem z takiej jakości materiału masełko bez wygotowania to tem „zielony” smak był mocno dominujący. A po wygotowaniu ledwo wyczuwalne jest ze tam może być jakaś zielona wkładka.
Używając tak słabej jakości materiał myśle ze dekarboksylacja nie jest konieczna, wielokrotnie testowane i ciasteczka potrafią bez tego gasić światło.
 

RekinTHC

Active member
Rejestracja
Paź 27, 2023
Postów
38
Buchów
33
W celu poprawienia smaku. Robiłem ciastka wielokrotnie i najczęściej przeznaczam na nie najgorszej klasy odpady - łodygi i wiatraki. Do 12 L naczynia wrzucam 3/4 odpadów zalewam woda i gotuje, po chwili odlewam wodę i dodaje świeżej. Pierwsze 2-3 gotowania idzie brązowa śmierdząca woda. Po wygotowaniu dodaje masełko i gotuje już z masłem. Smak o niebo lepszy, w ogole nie czuć chlorofilu. Gdzie jak robiłem z takiej jakości materiału masełko bez wygotowania to tem „zielony” smak był mocno dominujący. A po wygotowaniu ledwo wyczuwalne jest ze tam może być jakaś zielona wkładka.
Używając tak słabej jakości materiał myśle ze dekarboksylacja nie jest konieczna, wielokrotnie testowane i ciasteczka potrafią bez tego gasić światło.
Daje słowo, że te ciastka smak 10 na 10 miały ;) może efekt tego, że nie użyłem swieżych lisci tylko wysuszonych 🤓 Też nie uważam, żeby gotowanie zaszkodziło, więc jak kto woli
 

MiczBuhanen

Well-known member
Rejestracja
Gru 7, 2020
Postów
876
Buchów
2,885
Odznaki
3
Smak jest ok, każdy kto je wie że to nie są zwykle ciastka.
Zamiast pier***ic się z dekarbo w piekarniku i potem w kąpielach wodnych można na małym ogniu zrobić dekarbo od razu w maśle. Najlepsze klarowane bo nic się nie przypali
 

Wiadroman90

Well-known member
Rejestracja
Sie 20, 2011
Postów
334
Buchów
1,088
Odznaki
3
Duża ilość kakao dałeś to może zabiło smak. Jak ja robiłem tak jak wyżej z pełnej ubitej reklamówki z biedronki odpadów to smak był mocno mocno chlorofilowy ale kto co lubi. Teraz 3 razy wygotowane i jest gitara. Woda odlewana po takim gotowaniu ma kolor ropy, wiec myśle ze to warto zrobić.

@MiczBuhanen jak robiłem bez wygotowania to te ciastka były mocno „zielone” po wygotowaniu bardzo ciężko wyczuć jakaś zielona nutę. Większość konsumujących nie odróżniało by tego od zwykłego ciastka ze sklepu.
 

turbocizia

Well-known member
Rejestracja
Sty 20, 2019
Postów
580
Buchów
2,615
Odznaki
1
Ja osobiście dekarbo robiłam tylko przy produkcji green dragona, a do zrobienia masła thc, to zawsze sobie pyrka kilka godzin gar z wodą, masłem klarowanym i przepłukanymi odpadami ;)
 



Z kodem HASZYSZ dostajesz 20% zniżki w sklepie Growbox.pl na wszystko!

Góra Dół