moj kumpel sie tym jara ale od niedawna jakies 2 tygodnie,umie monkeya kigkonga i jeszcze jakies tam przeskoki ale nie pamietam nazw nie wglebialem sie w to zabardzo ale ostatio zaciagna mnie na taka miejscowe gdzie cwiczy heh skakal po dachach przez siatki jakies sie nawet troche nauczylem ale nei na moje kosci takie wyczyny

ogoolnie popatrzec fajnie

ja wole sobie Zośką pokopac..niby mala szmatka a tez potrafi wymeczyc kilka trickow i czlowieńZ jezorem na brodzie siedzi.
ktos jeszcze procz mnie z tego forum bawi sie zochą??
pozdro
