- Rejestracja
- Wrz 25, 2017
- Postów
- 8
- Buchów
- 0
Siema, wiem ze to nie forum psychologiczne ale jestem z wami jiz trochę czasu i moge znajde kogoś kto mial podobnie.
Ogolnie cała akcja zaczela Sie 2 miesiace temu jak wracalem zkundzony z jeziora. Prowadząc auto w polowie drogi myslalem ze umierem... zatrzymalem Sie na srodku jezdni i wsiadlem upadajac na kolana.. do tego natretne mysli i panika oraz lęki.. po paru h zeszlo. Pojechalem odwiezdz dziewczyne i na nowo jazda... odwiozlem ją i odrazu pocisnąlem na pgotowie. ku**a z 2 godziny walczylem zeby tam wejsc... tak Sie balem. Lekarz powiedzial ze to nerwica przypisal lek i niby ok. Lecz na drugi dzien znowu jazdy i zrycie psychiki. Poszedlem do psychiatry i przypisal mi chlorofixen zentiva i tranxenaxe doraznie. Jakos nie jestem przekonany do tropow k zjadlem tylko 2 listki i olalem. Pale od 8 lat. Mialem duzo stresu... eksmisja. Nowotwory itp... teraz minelo 2 miesiace i jest dobrze. Ale tych zryc nie da sie opisac to bylo straszne. Psychoza straszna. Nigdy nie bralem fety itp... malo alko. Mial tak ktos? Teraz niby puscilo i juz tak silnego ataku jak przez pierwszy tydzien nie doznalem. Tylko 2 tygodnie temu 20 sekundowe Nuzenie i podniecenie ale puscilo. Moge palic weed czy dalej tobic detox?? Mial ktos tak moze ktos podniesie na duchu. Nie chce byc zryty...
Ogolnie cała akcja zaczela Sie 2 miesiace temu jak wracalem zkundzony z jeziora. Prowadząc auto w polowie drogi myslalem ze umierem... zatrzymalem Sie na srodku jezdni i wsiadlem upadajac na kolana.. do tego natretne mysli i panika oraz lęki.. po paru h zeszlo. Pojechalem odwiezdz dziewczyne i na nowo jazda... odwiozlem ją i odrazu pocisnąlem na pgotowie. ku**a z 2 godziny walczylem zeby tam wejsc... tak Sie balem. Lekarz powiedzial ze to nerwica przypisal lek i niby ok. Lecz na drugi dzien znowu jazdy i zrycie psychiki. Poszedlem do psychiatry i przypisal mi chlorofixen zentiva i tranxenaxe doraznie. Jakos nie jestem przekonany do tropow k zjadlem tylko 2 listki i olalem. Pale od 8 lat. Mialem duzo stresu... eksmisja. Nowotwory itp... teraz minelo 2 miesiace i jest dobrze. Ale tych zryc nie da sie opisac to bylo straszne. Psychoza straszna. Nigdy nie bralem fety itp... malo alko. Mial tak ktos? Teraz niby puscilo i juz tak silnego ataku jak przez pierwszy tydzien nie doznalem. Tylko 2 tygodnie temu 20 sekundowe Nuzenie i podniecenie ale puscilo. Moge palic weed czy dalej tobic detox?? Mial ktos tak moze ktos podniesie na duchu. Nie chce byc zryty...




