nasiona marihuany

Odlotowe ziółka

Wyszukiwarka Forumowa:
R

Rider

Guest
Ziołowe pokusy

Miłośnicy zakazanych prawem halucynogennych grzybków przestawiają się na ich egzotyczne substytuty. Ich nazwy brzmią dość dziwnie – Funk Pills, Amsterdam Gold, Kratom Leaf czy też Ayahuasca Sacrament.

Obiecują też niezwykłe doznania - od stanu lekkiej euforii po przypływy energii podobne do efektów po tabletkach ekstazy, a nawet silne halucynacje.

Co najważniejsze - zakup, sprzedaż lub konsumpcja tych środków nie oznaczają łamania prawa. Wszystkie są całkowicie legalne oraz w zasięgu ręki. Sklepy internetowe i coraz liczniejsze sklepy na głównych ulicach miast oferują, często po bardzo okazyjnej cenie, dziesiątki odmian „legalnych narkotyków” – środków psychoaktywnych - pozyskanych z ziół i roślin rosnących w Ameryce Południowej oraz Azji, a także syntetyczne stymulanty z Nowej Zelandii.

Paradoksalnie, do rozkwitu handlu tymi substancjami w Wielkiej Brytanii przyczyniła się ubiegłoroczna decyzja tamtejszego rządu. Zakazał on uprawy i spożycia tzw. magicznych grzybków, zawierających psylocynę - halucynogenny składnik. Grzybki były wcześniej bardzo popularne i można je było bez problemu zdobyć w internecie czy w miejscach typu targ Camden w północnym Londynie. Rządowy zakaz pozostawił więc lukę na rynku, a konsumenci i sprzedawcy zaczęli szukać nowych produktów, które mogłyby ją wypełnić.

I znaleźli. Jak twierdzi Mark Evans z jednej z najpopularniejszych internetowych stron wysyłkowych, od zeszłego roku firma zanotowała ogromny wzrost obrotów w handlu tradycyjnymi środkami psychoaktywnymi.

- Na rynku jest olbrzymia luka, a istniejąca w niej grupa konsumentów sama nie zniknie. Ludzie ci po prostu zaczęli szukać jakiejś alternatywy – wyjaśnia Evans, którego firma sprzedaje też ziarna konopi indyjskich do samodzielnej uprawy.

Jego zdaniem, w kulturze i w podejściu ludzi, którzy sięgają po „rekreacyjne” narkotyki, zaszła ostatnio poważna zmiana:

- Organizujemy wiele imprez i festiwali, podczas których rozmawiamy z uczestnikami. Mówią nam, że mają już dość dilerów i narkotyków takich jak ekstazy, których jakości nigdy nie mogą być do końca pewni. Ludzie chcą wiedzieć, co kupują i chcą kupić coś, czym się nie zatrują.

Chociaż większość z organicznych substancji pobudzających była od setek lat znana i używana przez prymitywne społeczności i plemienia, obecnie najpopularniejszy tego typu produkt, Funk Pills, istnieje na rynku dopiero od kilku lat. W ciągu ostatnich sześciu miesiącach jego sprzedaż niebotycznie wzrosła. Funk Pills można kupić już za 5-7 funtów. Do Wielkiej Brytanii trafiają z Nowej Zelandii, gdzie ich produkcją zajmują się legalnie firmy na licencji wydanej przez tamtejszy rząd. Nowozelandzkie władze zdecydowały się na takie posunięcie, twierdząc, że środki te są o wiele mniej szkodliwymi substytutami nielegalnych narkotyków, takich jak metamfetamina.

Wśród odbiorców znane są także pod nazwą „pep pills”. W ich składzie znalazł się symulant - piperazyna benzylowa, zakazana wraz z innymi związkami chemicznymi z rodziny piperazyn w USA, Danii i Australii. Wykorzystano je m.in. podczas opracowywania Viagry.

Według niezależnego brytyjskiego organu doradczego DrugScope, niektórzy użytkownicy polubili „naturalne” tabletki, doceniając doznania przypominające im efekt ekstazy. Inni pozostają jednak sceptycznie nastawieni. Nowe środki sprzedawane są wraz z informacją ostrzegającą przed przedawkowaniem i prowadzeniem pojazdów pod ich wpływem oraz o efektach ubocznych podobnych do tych, jakie wywołuje ekstazy lub amfetamina, czyli odwodnienie organizmu, rozdrażnienie oraz bezsenność.

Innym bestsellerem na rynku jest środek Spice Smoking Blend – nowa wersja mieszanki ziół, będących tradycyjnym, legalnym substytutem konopi indyjskich.

- Ziołowe zamienniki zawsze były traktowane trochę z przymrużeniem oka. Wielu klientów uważa jednak, że są najbardziej podobne do marihuany ze wszystkich legalnie dostępnych środków – mówi Evans.

Ranking, na czele którego stoją Funk Pills, zamykają kosztujące aż 12 funtów tabletki pejotlowe, sprzedawane przez Chrisa Boveya – właściciela kolejnej firmy wysyłkowej w hrabstwie Devon. Peyote Cacti zawierają meskalinę - halucynogenny związek, którego efekty można porównać do LSD. To właśnie po pejotl sięgnął Aldous Huxley, zanim napisał swoje słynne „Drzwi percepcji”. W latach 60. lektura tej książki przyczyniła się do popularyzacji substancji wpływających na pracę mózgu. Wcześniej przez stulecia pejotlu używali szamani i czarownicy indiańscy, aby uzyskać wizje alternatywnej rzeczywistości.

- Od czasu, gdy zakazano handlu grzybkami, popyt na nasze produkty jest coraz większy - przyznaje Bovey.

Jego zdaniem, konsumenci podzielili się na dwie grupy: starszych odbiorców, hipisów przyzwyczajonych do palenia marihuany, oraz młodszą wiekowo grupę szukającą stale powielanych doznań „przez duże D”. Nie stwierdzono jednak prawie w ogóle przypadków uzależnienia, nadużywania albo szkodliwego wpływu na zdrowie. Brytyjski Home Office wydał zaś oświadczenie, że nie ma powodów do badania prawnego statusu którejkolwiek z substancji istniejących na rynku.

DrugScope postanowił jednak ostrzec londyńskich studentów przed tradycyjnymi środkami psychoaktywnymi. W opublikowanej broszurce przypomina, że każdy lek o psychoaktywnych właściwościach, zażywany regularnie, może w końcu okazać się trudny do odstawienia. Nie przeprowadzono dotychczas wielu wiarygodnych i rzetelnych badań naukowych nad tymi substancjami, dlatego też nie są znane ich skutki uboczne, a także ewentualne zagrożenia dla zdrowia płynące z łączenia ich z innymi lekami i jedzeniem – czytamy w ulotce.

Rzecznik DrugScope, Harry Shapiro dodaje do tego jeszcze jedną radę: - Na pewno nie powinni po nie sięgać ludzie z problemami na tle psychicznym. Jeśli zamierzasz trochę poeksperymentować, zrób to w jak najbezpieczniejszy sposób.

Wśród ziołowych pokus są m.in.:

- PEP PILLS - reklamowane jako Funk Pills albo Party Pills, zawierają związek chemiczny pochodzący z drzewa pieprzowego. Pierwotnie opracowano je jako lek odrobaczający dla bydła. Dają podobne odczucia jak ekstazy, ale użytkownicy powinni pilnować się, aby ich nie przedawkować. Cena: 5-7 funtów za 2-3 tabletki.

- LIŚCIE KRATOMU – liście drzewa z gatunku Mirtagyna speciosa rosnącego w Malezji i Tajlandii. Opisywany jako „jedna z najbardziej efektywnych i gwarantujących doznania roślin psychodelicznych”. Wywołuje marzenia senne. Może uzależniać. Cena: 9 funtów za 5 g.

- SZAŁWIA WIESZCZA (Salvia divinorum) – popularna roślina zielna, której liście mogą spowodować bardzo intensywne doznania, ale nie trwające dłużej niż godzinę. Nie jest polecana jako narkotyk rekreacyjny (klubowy). Cena: 10-17 funtów za torebkę.

- AYAHUASCA SACRAMENT – tzw. napój bogów. Napój z rytualnej rośliny południowoamerykańskiej, sporządzany kiedyś przez Indian. Zanim narkotyk zacznie działać, może wywoływać wymioty. Nie powinno się go mieszać z lekami antydepresyjnymi. Cena: 4,99 funta za 30 g.
Terry Kirby

Źródło tekstu: www.onet.pl, www.independent.co.uk
 
K

kadet

Guest
:joker: A cy unas w kraju można np. na giełdzie roślin kupić jakieś magiczne roślinki ?? :bball:
 

vokus

Well-known member
Rejestracja
Gru 20, 2005
Postów
218
Buchów
0
tylko szałwie chociaż też trzeba mieć dużo szczęścia żeby ją tam spotkać...reszta zakazana :farao: :sunny:
 

Pedro

Well-known member
Rejestracja
Cze 18, 2006
Postów
129
Buchów
0
Od kiedy AYAHUASCA jest zakazana w Polsce ?
 
R

Rider

Guest
Grzybiarz napisał:
Od kiedy AYAHUASCA jest zakazana w Polsce ?
dlaczego tak uwazasz? jak starzy ci zakaza? pomysl, ile razy w dzniu lamiesz prawo.
 

Pedro

Well-known member
Rejestracja
Cze 18, 2006
Postów
129
Buchów
0
Predazzo napisał:
Grzybiarz napisał:
Od kiedy AYAHUASCA jest zakazana w Polsce ?
dlaczego tak uwazasz? jak starzy ci zakaza? pomysl, ile razy w dzniu lamiesz prawo.
No tak, tylko nam bardziej chodziło o liste zakazanych roślin w naszym kraju :geek:
 

Pedro

Well-known member
Rejestracja
Cze 18, 2006
Postów
129
Buchów
0
Sprawdziłem z ciekawości i AYAHUASCA nie figuruje na takowej liście :geek:
 

Z kodem HASZYSZ dostajesz 20% zniżki w sklepie Growbox.pl na wszystko!

nasiona marihuany

Polecana klinika konopna GreenDoctor.pl

Góra Dół