Witam panowie, pierwsza uprawa na poważnie wkroczyła w bardziej zaawansowane tempo, a wraz z tym pojawia się trochę pytań. Wiadomo najlepiej jest sięgać po poradę u fachowców. Ale zacznijmy od początku: Pierwotnie miało być 10 dziewczyn, dwie nie wykiełkowały a jedną trafił szlag. Nasiona z bucholandii, Amnesia Autoflowering feminizowane. Siedzą w ziemi na spocie od mniej więcej 20 lipca. Wcześniej rosły w kubeczkach od końca czerwca, dość mozolnie i się trochę wyciągnęły. Podlewane biohumusem na zmianę z wodą, ziemia trochę zanęcona nawozem sypkim (Mg, Ca i inne minerały) przed posadzeniem. Dodatkowo trochę dane nawozu azotowego i ostatnio pół dawki Plantona K jednorazowo. Już kwitną gdzieś 2 tygodnie, zostały trochę przytrenowane LST, ale czubek się trochę prostuje i parę razy doginane. Fotki akurat po dogięciu, no i robione wieczorem.
Pierwsze cztery najlepiej wyrosły, mają podobne wymiary, pierwsza i druga jest większa niż trzecia i czwarta.
1.
2.
3.
4.
5. Ta trochę po przejściach, coś ją podjadło z początku i tak dziwnie na kilka szczytów odbiła, ale rośnie zdrowo.
6/7. Te dwie mają jakieś problemy i trochę utknęły w miejscu, wcześniej nie chciały iść w ogóle, ale teraz jakoś odbiły chociaż mam obawy czy dojdą na czas.
A tu zbliżenie na kwitnące topki, wiem że chu**wa jakość ale niestety brak dobrego aparatu + wieczorne oświetlenie.
I teraz kilka pytań, mam zakupiony nawozik Burza Kwiatów, czy stosować go już na te co zaczęły kwitnąć, w połowie dawki? I czy jeszcze coś to LST im da, odbiją na boki? Kolejne pytanie to czy te dwa maluszki zdążą dojść na czas? Podlewać nadal biohumusem czy przywalić coś mocniejszego na wzrost, stosować już trening na nich? Z góry dzięki za podpowiedzi, pozdro.
Pierwsze cztery najlepiej wyrosły, mają podobne wymiary, pierwsza i druga jest większa niż trzecia i czwarta.
1.
2.
3.
4.
5. Ta trochę po przejściach, coś ją podjadło z początku i tak dziwnie na kilka szczytów odbiła, ale rośnie zdrowo.
6/7. Te dwie mają jakieś problemy i trochę utknęły w miejscu, wcześniej nie chciały iść w ogóle, ale teraz jakoś odbiły chociaż mam obawy czy dojdą na czas.
A tu zbliżenie na kwitnące topki, wiem że chu**wa jakość ale niestety brak dobrego aparatu + wieczorne oświetlenie.
I teraz kilka pytań, mam zakupiony nawozik Burza Kwiatów, czy stosować go już na te co zaczęły kwitnąć, w połowie dawki? I czy jeszcze coś to LST im da, odbiją na boki? Kolejne pytanie to czy te dwa maluszki zdążą dojść na czas? Podlewać nadal biohumusem czy przywalić coś mocniejszego na wzrost, stosować już trening na nich? Z góry dzięki za podpowiedzi, pozdro.
Ostatnia edycja:




