Dzisiaj spaghetti z mięsa mielonego z własnego świniaka + mięsa wołowego od wuja (1:1) oczywix posypane parmezanem na wierzchu. Upiekłem także chlebek żytni bez mąki orkiszowej tym razem i przy okazji wrzucam skromne śniadanie, które jadłem, a żeby nie rozbijać tego na kilka postów

Coś się pewnie jeszcze wyszponci, bo wena złapała

Smakówa byki
Dobre masz jedzenie na rejonie

Chowasz prosiaka

?
Dzięki mordzia, bardzo doceniam!


Większość tego co tu wrzucam na talerzu jest z własnej hodowli. Chowam sobie 2 świniaki, ale w odstępach czasowych, bo jeden leci na Wielkanoc, a drugi na Boże Narodzenie. Mam też kury, te od znoszenia jajek oraz te na porcje obiadowe - tylko wołowinę pobieram od wujaszka, bo niestety nie mam miejsca na krowę


Niedawno tłukłem jedną świnkę właśnie na Święta, ale następna będzie bita początkiem grudnia - jeśli będziesz miał ochotę spróbować wyrobów, to mi napisz, zmontuję jakąś paczkę Świąteczną



