- Rejestracja
- Sty 17, 2006
- Postów
- 9,379
- Buchów
- 0


A jak juz chcą w donicach na oucie to ewentualnie wkopać w ziemie albo kupic ziemie uniwersalna do niej dodac spotowej i to we worek i wkopać worek w ziemie i trzecia opcja znalesc spota z dobra ziemia sypnąć dolomitu i bezpośrednio wsadzic ja nwm jaki jest sens sadzenie w doniczkach na spocie i nie wkopanie ich spot staje sie wtedy w h*j widoczny ale cóż jak ktoś chce przypał to niech sadzi w doniczkach kumaci wiedzą o co chodzi eloo!!!
2-3 cm keramzytu na spod ziemia z perlitem/hydrozelem na gore cos zeby nie wysychala za szybko ziemia i Co tydzień przychodzisz podlać , zrobić Upa w fotorelacji, a pewność ze nic sie nie wprosi z korzeniami do konopi![]()
Jaki przypał? Nie znaleźli go i już go nie znajdą.
to i tak ze nie czaili sie na wlasciciela. Ktos mial kupe szczescia
U mnie od chwili wykrycia do likwidacji minęło z 1,5 miesiąca także potwierdzam. A taki artykuł na stronie policji piszą w dzień likwidacji. Tak szybko nie odpuszczaja, szukając właściciela. Międzyczasie obserwują miejsce, można znaleźć odcięte gałązki na krzakach. W końcu muszą się upewnić czy ma to THC, żeby wstydu sobie nie robić. No i jak sobie obyczaja kiedy i jak ktoś tam działa to wysyłają ekipę która tam czeka na delikwenta. Nie wiem czy tak jest zawsze. Pragnąłem się podzielić moim przypadkiem . Może komuś pomoże.




