akcesoria do uprawy roślin
nasiona marihuany

Przepis na koncentrat z Cannabis wg Ricka Simpsona

Wyszukiwarka Forumowa:

agna

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Kwi 6, 2006
Postów
3,086
Buchów
4
R. Simpson to pan około sześćdziesiątki, który mieszka w Nowej Szkocji na wschodzie Kanady i uprawia konopie, by produkować z nich leczniczy ekstrakt o niezwykle wysokiej zawartości kannabinoli oraz dostarczać go potrzebującym za darmo. Zaczął w 1997 r. po tym, jak doznał poważnego wypadku. Zbawienna moc Kannabu, pomagająca w licznych chorobach jest powszechnie znana, jednak Rick wierzy, że odkrył lekarstwo na... ale o tym za chwilę.


Wziąć 0,5 kg suchych kwiatostanów konopi jak najwyższej jakości. Powinno to dać ok. 60 gramów (55-60 ml) ekstraktu, co wystarczy dosłownie każdemu na miesiące. Odmiany o chemotypie Sativy mają dla wielu przyjemniejsze działanie, ale Indiki mają zwykle więcej żywicy, a pod względem farmakologii są bardziej zalecane dla dużej większości chorych (więcej CBD). Wszystkie naczynia i narzędzia powinny być jak najczystsze lub nawet sterylne. Podajemy tu najprostszy sposób obróbki surowca. Pewne kroki, które należy wykonać, wymagają najwyższej ostrożności z uwagi na niebezpieczeństwo zapłonu oparów. Ten etap dobrze jest odbyć na powietrzu. Nie zaszkodzi nosić okulary, długie rękawy i nakrycie głowy.

Wrzucić susz do plastikowego zbiornika i dolać rozpuszczalnika tak, aby cały materiał był zamoczony. Może to być benzyna lekarska, lecz także np. znacznie tańszy 99% alkohol izopropylowy. Nie używać tłuszczów! Zwykły alkohol 96% jest nieco gorszy. Oba wyciągają z ziela więcej chlorofilu, co jest pewną wadą, jednak niewielką. Produkt końcowy będzie ciemniejszy, mniej strawny, ale i tak mocny. Przy prawidłowym postępowaniu nie będzie zanieczyszczeń. Autor podaje, że różnych substancji używa od ośmiu lat i nie widzi żadnych szkodliwych następstw. Zaleca się mieć przygotowane 5 litrów.

Mieszać i rozcierać intensywnie drewnianą łyżką. Zlać roztwór do innego naczynia i dolać drugą partię płynu. Ponownie przemieszać i porozcierać. Jeśli nie chcemy stracić nawet odrobiny substancji, można jeszcze powtórzyć. Jedno i drugie przelać przez filtry do kawy. Materiał roślinny jest już odpadem.

Garnek, który powinien być napełniony do maksimum trzech czwartych wysokości, postawić na kuchence elektrycznej. Nad garnkiem umieścić wentylator; okna powinny być już wcześniej otwarte. Optymalnie byłoby pracować na balkonie albo w ogrodzie. Uważać na iskry; nie palić! Nie używać kuchenki gazowej! Opary są łatwopalne!

Pod koniec odparowywania dodać ok. dziesięciu kropel wody. Jej temperatura wrzenia jest wyższa niż rozpuszczalnika i teraz jego resztki mogą się uwolnić, mimo, że olej jest już bardzo gęsty. Kiedy na dnie zostanie warstwa ok. 2,5 cm, założyć rękawice kuchenne i poruszać garnkiem wkoło, aby żywica delikatnie wirowała. Jej temperatura nie powinna nigdy przekroczyć 140 stopni C.
Gdy całe medium odparuje, ostrożnie przelać pozostałość do nietłukącego się naczynia i postawić na kaloryfer. Delikatne ogrzewanie pozwoli pozbyć się wody, resztek rozpuszczalnika itp. Może to trwać nawet kilka godzin; pod koniec powierzchnia powinna być spokojna i bez bąbelków.
Umieścić w butelce czy innym szklanym pojemniku albo w strzykawce. Łatwo z niej będzie wydzielić niewielką kroplę. Ciepły ekstrakt ma luźną konsystencję, chłodny przypomina ciężki, stężony smar. Gdyby końcowy produkt miał taką gęstość, że trudno będzie pobrać małą ilość do podania, lekko go podgrzać.

Simpson uważa, że ten preparat jest doskonałym lekarstwem – między innymi – na nowotwory. Wszyscy pukają się w głowę, ale są ludzie, którzy chwycili się tego jak tonący brzytwy i twierdzą, iż pomogło im w krótkim czasie. Z teoretycznego punktu widzenia nie jest to takie bezsensowne, było już bowiem parę doniesień z ośrodków badawczych w różnych krajach, że wysokie dawki wiadomych substancji leczą (bądź hamują rozwój) np. raka zwanego glejakiem, u zwierząt doświadczalnych. Receptory kannabinoidowe, obecne w komórkach wielu tkanek odpowiadają za szereg funkcji w organiźmie, w tym prawdopodobnie na mechanizmy apoptozy, programowanej śmierci komórek. [Więcej informacji w Spliffie#13; doskonałym źródłem informacji jest także kanadyjski magazyn Treating Yourself, robiony przez pacjentów dla pacjentów; adres strony www: treatingyourself.com] Nie wiemy, czy wierzyć Rickowi – sprawa jest mało znana i trudno to zweryfikować.
Tak czy siak, w cywilizowanym świecie kontrowersji nie budzi przynajmniej ważna rola THC, CBD oraz Cannabis w ogóle, jeśli chodzi o wspomaganie chemio- i radioterapii nowotworów, choćby dlatego, że łagodzą ból, przeciwdziałają wyniszczeniu (kacheksja), pozwalają spać i jeść (no, tego akurat chyba nie zakwestionuje nikt).

Rick Simpson podziela wszak rozpowszechniony pogląd, że standardowe postępowanie zwykle szkodzi bardziej niż pomaga, przy wielu nowotworach zabijając przede wszystkim zdrowe komórki, a ludzie jej poddawani żyją statystycznie krócej, niż chorzy bez „chemii”. Podkreśla, że te choroby są współczesną epidemią, a koncerny farmaceutyczne zarabiają krocie na tonach przeróżnych leków, choć ich działanie budzi wątpliwości, nie chcąc zmiany, bo interes jest zbyt lukratywny – a jego koncentratu żywicy konopi nie sposób opatentować. (On sam używa mocniejszych wyrażeń, jak spisek i ukrywanie faktów przed opinią publiczną; zauważmy jednak, że o Leku firmy mogą przecież nawet same nie wiedzieć.) Nie zetknęliśmy się wcześniej z wiadomościami, jakoby konopia uwalniała od raka ludzi – prawdopodobnie nie było takich prób. Rick sądzi, że jego metoda daje najlepsze rezultaty, ponieważ umożliwia przyjmowanie odpowiednio końskich dawek. Zaleca on zaczynać od objętości mniejszej, niż ziarnko ryżu, aż do grama lub najlepiej dwóch dziennie w kilku dawkach, które można podawać w kapsułkach. To odpowiednik nawet ponad dwudziestu gram suszu i tak potężny „haj” jest problemem, ale podobno pacjenci przyzwyczajają się, a co ważniejsze, zdrowieją. (Zresztą, jak dodaje RS, odurzenie konopne jest mniej groźne niż rak, poza tym od tej rośliny jeszcze nikt nie umarł.). Według entuzjastów niewiarygodna moc ekstraktu uwidacznia się szybko i wyraźnie przy zastosowaniu zewnętrznym w razie nowotworu skóry czy też różnych problemów dermatologicznych, ran itd. Jeżeli jest to prawda, zapewne za jakiś czas będzie o tym głośniej. Tak czy siak, sam pomysł i sposób rafinacji (choć ta technika nie jest ani pierwsza, ani jedyna), wiadomo, niekoniecznie do celów leczniczych, część czytelników uzna pewnie za godny wypróbowania.

W 2007 r. elitarna Royal Canadian Mounted Police zatrzymała 1600 roślin należących do autora przepisu. Simpson mówi ze złością: ludziom wydaje się, że kto chce, może zwyczajnie iść do lekarza i załatwić sobie licencję na Cannabis, tymczasem szansa jej zdobycia jest jak los na loterii – otrzymało ją zaledwie ok. 2000 osób. Ponieważ działał wbrew prawu i na niebłahą skalę, dostał zarzuty produkcji marijuany i posiadania niecałych 3 kg THC z zamiarem rozprowadzenia, za co groziło odpowiednio 7 i 5 lat więzienia; prokuratura zażądała 2 lat. Oskarżony żądał powołania na świadków lekarzy oraz pacjentów, którzy byli jego odbiorcami, na co nie wydano zgody. Jednak ostatecznie w 2008 roku Sąd Najwyższy prowincji Nowa Szkocja (Supreme Court of Nova Scotia) wymierzył mu karę 2 000$ grzywny i 1 dnia pozbawienia wolności (na jej poczet zaliczono sam dzień stawiennictwa przed wokandą).

Wywiad z Rickiem znajduje się na łamach naszego bratniego magazynu Konoptikum z Czech (www.konoptikum.cz). O Leku opowiada film „Run from the Cure” (Ucieczka przed Lekiem) w reżyserii Christiana Laurette, który znajduje się m.in. na YouTube (kilkaset tysięcy odsłon) oraz na stronie www.phoenixtears.ca – przeznaczony do pobrania za darmo i rozpowszechniania. Jak dotąd nie został przetłumaczony na język polski.


Kilka fotek:


 
Ostatnia edycja:
G

Gość

Guest
<lol> Nie wiedziałam, że wiedziałam. Robiłam taki olejek kilkanaście lat temu z pomocą eteru i mieszałam z zielskiem, naprawdę fajnie kopało
. Teraz wiem, że paliłam lekarstwo. Czy płukanie przy pomocy butanu nie ma tego samego efektu?
 

Weedart

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Sty 21, 2009
Postów
971
Buchów
0
Butan, aceton, isopropyl etc. Wszystko jeden ch*j tak właściwie :] Efekt zwykle bardzo zbliżony do pozostałych. A taki olejek myślę, że warto robić. Być może zrobię sobie taki ale jedynie z topków bo za pierwszym razem użyty susz nie był najlepszej jakości :D Przy małych ilościach tego olejku nie trzeba nawet żadnej kuchenki elektrycznej, suszarka styknie. I koniecznie mocno wietrzone pomieszczenie.

Przy okazji myślę, że warto byłoby wgłębić się w temat, który tu został wspomniany:
"On sam używa mocniejszych wyrażeń, jak spisek i ukrywanie faktów przed opinią publiczną; zauważmy jednak, że o Leku firmy mogą przecież nawet same nie wiedzieć.

Dobrze wiedzieć jak wielkie firmy farmaceutyczne walą cały świat w chu*a, czemu tak się dzieje i kto za tym stoi ;)
 
Ostatnia edycja:
K

khaaaaaaaa

Guest
hehe przepis ricka simpsona? ja tam widze przepis bho z kilkoma wlasnymi dodatkami pod postacia duzej ilosci alkoholu i rozgniataniu suszu.... w dodatku piszac ze 97% iso daje bardziej zielony kolor hehe daje bo ro robiac bho nie rozgniata sie ziela lyzka tylko miesza sie bardzo krodki okres w zamknietym naczyniu i przecedza, jak robi sie to za dlugo to wtedy dostaje sie zielonego koloru....


pozatym jak mozna pisac ze to nie jest jeszcze znana sprawa.Chyba w Polsce hehe, w 2008 roku na Canabis Cupie Simpson byl jednym z gosci specjalnych, wlasnie ze wzgledu na to co wyczynial w kanadzie - tam policja sie uwziela za niego za to ze leczy ludzi hehe a zeby nie isc siedziec wyjechal z kanady i przyjechal min do adamu na cup gdzie opowiadal o swoim wynalazku i ogolnie byl cieplo przyjety.Z tego co pamietam to ajaran mowil ze wybieze sie z Simpsonem po europie gdzie ten mial mowic o swoim produkcje.Co z tego wyszlo, nie wiem.


W 2008r na CC byl rowniez Eddy Lepp, ktory po wielu latach odsiatki bez hajsu przylecial zasponsorowany do adamu zeby opowiedziec o jego historii.Naprawde klawy koles, radze poczytac o nim i wklejic jakis art o nim coby pokazac ze jak psiarnia sie wezmie to niema chu*a na nich niestety

Nie jestem pewny ale wydaje mi sie ze moja przepalona pamiec pamieta, oboje dostali wtedy nagrode jako osoby robiace duzo dobrego na swiatowej scenie cannabis.
Wiec nie mozna mowic ze jest to malo znana historia i trzeba czekac na jej rozkrecenie ;)


co dzieje sie dzisiaj z Simpsonem?

Ja nie wiem,
a wy?
;)
 
D

delete

Guest
ja tylko dodam:

UZYWAC JEDYNIE KUCHENEK ELEKTRYCZNYCH!

z otwartym ogniem mozna skonczyc jak fire ball z wladcy pierscieni ;)
 

Weedart

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Sty 21, 2009
Postów
971
Buchów
0
Ja tą metodę poznałem na icmagu (sry za kryptoreklamę) i postanowiłem ją sprawdzić. Dodam, że do tej pory próbowałem tego olejku ale zrobionego z "drugiego tłoczenia" i jednej sporej lufki. Olejek wyszedł niemal czarny, potem nabrał takiej formy, że ciężko było go rozdzielić. Aktualnie przypalam sobie olejek z "pierwszego tłoczenia". Ten jest zielonkawy (a trzepałem w słoiku krótko!). Z początku był jasny, a teraz pociemniał. Ponadto ma za***isty sosnowy smaczek ;)
 

Yattaman

New member
Rejestracja
Cze 5, 2026
Postów
3
Buchów
0
Trzeba dekarboksylowac? Chce użyć urządzenia do gotowania ryżu i tam ponoć się to robi dosyć szybko. Czy zdarzy zajść dekarboksylacja?
 

Z kodem HASZYSZ dostajesz 20% zniżki w sprawdzonym sklepie Growbox.pl na wszystko! akcesoria do uprawy roślin

Sklep z nasionami marihuany


Sklep z growkitami grzybów Z kodem HASZYSZ dostajesz 10% zniżki

Góra Dół