• Uwaga! Uprawa konopi w Polsce i w większości krajów jest nielegalna lub wymaga specjalnych zezwoleń. Przed wykorzystaniem informacji zawartych na tym forum lub w innych naszych serwisach upewnij się jakie przepisy regulują uprawę w Twoim kraju.
  • Chcesz pomóc w rozwijaniu forum? Zamieść link do Forum.Haszysz.com na swojej stronie lub blogu

Psylo B+

muu

Well-known member
Rejestracja
Lip 6, 2020
Postów
231
Buchów
294
Siemano! :)
Nie jestem swiezakiem na forum, ale na pewno mozna powiedziec, ze w tym dziale.
Jest to moja pierwsza w zyciu proba z psylo :)
Na wstepie chcialbym BARDZO przeprosic @Rolnik_Małorolny za ogromna zwloke, bo to od Ciebie dostalem printy <3
Wiem, ze minelo pol roku od czasu, kiedy wyslales mi printy... jestem gamoniem, bo pol zycia przejaralem i do wszystkiego sie zbieram jak uposledzony.
Zdaje sobie sprawe, ze pewnie juz dawno we mnie zwatpiles i plules sobie w brode, ze wyslales mi printy.
Chce Ci powiedziec, ze dzieki Tobie udalo mi sie w koncu z tym wystartowac, bo gdyby nie Ty, to nigdy bym z tym nie ruszyl.
Takze zaczynam fotorelacje wreszcie.

Jestem juz w jakims tam srednim etapie. Nie chcialem od razu wrzucac nic, ani nie otwierac tej FR, bo bylem pewny, ze jak na pierwszy raz, na bank cos spierdole.
Ale nie! Na chwile obecna wszystko idzie w jak najlepszym kierunku <3

Nie wszytko dalem rade udokumentowac jak do tej pory, ale bede sie staral bardziej w nastepnych etapach :)
Zaczne od poczatku.
Za rada Rolnika, zaczalem pierw od zrobienia kultury na miodzie.
Wysterylizowalem sloiki z woda+miodem w szybkowarze.



Po odczekaniu az wszystko przestygnie, wpuscilem zarodniki (jakies 1/5 odcisku) do wysterylizowanego kieliszka z woda. Napelnilem strzykawke no i 'zakropilem' az 4 sloiki! Chyba troche przesadzilem z iloscia, ale co tam.
Potem pozostalo czekac... po paru dniach ukazala sie meduza.




Naciagnalem medyzu do 15 strzykawek :D Pooznaczalem zarowno sloiki jak i strzykawki tymi samymi kolorami co by wiedziec, ze jak cos nie wyjdzie, to z ktorego sloika.
Wszystko poszlo zgodnie z planem, meduza plywala raczej na dnie sloikow, a nie na wierzchu (ponoc wtedy jest lipa). Na ta chwile mialem 15 strzykawek + 3 pelne sloiki meduz.





A wiec nastepny etap. Pierw namaczanie przez dobe kukurydzy. Potem sterylizacja sloikow z ta kukurydza.



Jak juz wszystko ogarnalem, przyszedl czas na wstrzykniecie meduz do kukurydzy.
Wieczka niedokrecone, folia z gumka zalozona, no to do cieplej i ciemnej szafki odstawilem w celu kolonizowania 13 sloikow!
Wstrzyknalem po 0,5ml na dziurke do sloika, czyli lacznie 1ml na sloik, bo kazdy mial po 2 dziurki w wieczku.




Mysle, ze mam tyle tych meduz, ze nastepnym razem bede chcial wstrzykiwac po 1ml na dziurke, bo przyspieszy to proces.
Mialem jeden ze sloikow, ktory niechcacy sie zawekowal (zbyt slabo odkrecona zakretka) i zassal mi 2x wiecej meduzy przy aplikacji.
Co zaobserwowalem? Ze o wiele szybciej kolonizuje sie ten jeden.
Po paru dniach jak zobaczylem bialy osad, wstrzasnalem nimi i odlozylem dalej do kolonizacji.
Okolo 6 pazdziernika wszystko zostalo zaszczepione, wiec dzis mamy tydzien od tego momentu i sloiki sa opanowane w jakis 70%.
Na zadnym z 13 sloikow, ktore zaszczepilem nie pojawila sie plesn jak do tej pory <3





Na to chwile to wszystko panowie i panie. Jak bedzie w 100% skolonizowane, to bede wrzucal juz tym razem fotki na biezaco.
Dziekuje jeszcze raz @Rolnik_Małorolny za zaufanie i jeszcze raz przepraszam za zamulke!
Mysle, ze beda ze mnie ludzie i Cie nie zawiode!
Pozdro!
 

muu

Well-known member
Rejestracja
Lip 6, 2020
Postów
231
Buchów
294
Siema, ogolnie to wczoraj zabralem sie za dalszy etap uprawy.
Sloiki z substratem skolonizowane raczej w 100%. Wszystkie 12 sloikow nie wykazaly jakiejkolwiek oznaki plesni.
Niestety, ale zapomnialem fotki robic na biezaco, wiec mam tylko jedna, koncowa :(

Wysterylizowalem torf odkwaszony w szybkim. Substrat wytrzepany i wysypany na 3 tacki po lodach.
Zostawilem 1cm na okrywe. Jezeli chodzi o okrywe, wyczytalem, ze niby niektorzy polecaja na dno sterylizowanego torfu w sloiku dac troche dolomitu. Jako, ze go nie mialem i rownoczesnie wyczytalem, ze nie kazdy go daje, pozwolilem sobie olac ten temat.

Tak przygotowane tacki okraszone spryskana kranowka, przykryte z gory folia alu, wsadzilem znowu do szafki, w celu dalszego kolonizowania. W alu porobilem dziurki, co by to wszystko oddychalo.

Teraz pozostaje czekac pare dni i bede przechodzil juz do owocnikowania.
Tak jak pisalem wczesniej, tylko jedno zdjecie z efektu koncowego:



Pozdro :)
 

muu

Well-known member
Rejestracja
Lip 6, 2020
Postów
231
Buchów
294
Siema :)

Niestety, ale moje pierwsze podejscie nie udalo sie, jednak bede probowal do skutku i mam zamiar dalej kontynuowac ta FR od momentu, na ktorym sie cos zjebalo. Zapasy sa, takze kwestia czasu, jak dojde z powrotem do tego momentu, na ktorym skonczylem.

Jednak chcialbym opisac problem, bo moze ktos by mogl mi powiedziec co zle zrobilem.
Po wysypaniu skolonizowanej kukurydzy do tacek i przykryciu jej okrywa, kolonizacja zaprzestala i niestety nie przebila sie na powierzchnie.
Jedynie minimalne zalazki bialego puchu po bokach powstaly, a potem wszystko stanelo w miejscu.
Co moglo byc problemem?

Na chlopski rozum wydaje mi sie, ze albo dalem za gruba okrywe (okolo 1cm), albo za mocno ja ubilem, albo za mocno wszystko spryskalem spryskiwaczem...
Mam pare pytan zatem i jakby moglby ktos byc tak mily, zeby sprobowac mi pomoc, bylbym bardzo wdzieczny.

1. Czy ubijacie okrywe? Czy tylko lekko na 'puszysto' ja powinienem wysypac?
2. Czy taka okrywa nadaje sie do ponownego zebrania z tacki i wysterylizowania do ponownego uzytku?
3. Czy taka skolonizowana kukurydza nadaje sie do ponownej sterylizacji?

Ehh... dobrze, ze meduz narobilem w cholere i mam pewnosc, ze sa dobrze zrobione.
Bede probowal od nowa i jak sie uda pokonac ten etap, bede kontynuowal tu swoje poczynania.
Pozdro! :)
 

wd40

Well-known member
Rejestracja
Mar 6, 2011
Postów
178
Buchów
185
Siema Mordo :)
Nie widziałem ze cos tu się kręci bo w złym dziale fr założyłeś:D jestem bardzo, bardzo zaskoczony jak szybko Ci przerosly grzybnia sloiki. Po.tygodniu 70% a po dwóch juz 100% ?! Kurwa. Rozumiem ze male sloiki i kukurydza(nie wiemczy kukurydza przerasta szybciej czy jak), ale ja mam 900ml z żytem. I ryzemi juz zaraz będzie drugi miesiąc jak przerastają....

Co do pytan. Okrywe tak jak napisałeś "puszysto" bez ubijanki.
To co się nie udało do kosza. Chcesz kukurydze/okrywe odzyskiwac? To ze się nie nadaje to jedno ale przeciez to groszowe sprawy...

Jak i gdzie trzymałeś tacki? Napisz coś więcej, bo dziwne ze jak juz zaczęło się coś przebijac to stanęło. Moze za mala wilgoc? Moze przesuszyles. Ile trzymałeś tacki pod folia?

Pozdro
 

muu

Well-known member
Rejestracja
Lip 6, 2020
Postów
231
Buchów
294
Siema Mordo :)
Nie widziałem ze cos tu się kręci bo w złym dziale fr założyłeś:D jestem bardzo, bardzo zaskoczony jak szybko Ci przerosly grzybnia sloiki. Po.tygodniu 70% a po dwóch juz 100% ?! Kurwa. Rozumiem ze male sloiki i kukurydza(nie wiemczy kukurydza przerasta szybciej czy jak), ale ja mam 900ml z żytem. I ryzemi juz zaraz będzie drugi miesiąc jak przerastają....

Co do pytan. Okrywe tak jak napisałeś "puszysto" bez ubijanki.
To co się nie udało do kosza. Chcesz kukurydze/okrywe odzyskiwac? To ze się nie nadaje to jedno ale przeciez to groszowe sprawy...

Jak i gdzie trzymałeś tacki? Napisz coś więcej, bo dziwne ze jak juz zaczęło się coś przebijac to stanęło. Moze za mala wilgoc? Moze przesuszyles. Ile trzymałeś tacki pod folia?

Pozdro
Dzieki wielkie za komentarz i chec pomocy :)
Tacki trzymalem w szafie z ubraniami. Tak jak pisalem chyba za mocno okrywe ubilem, bo po paru tygodniach niestety bialy puch nie przebil sie przez okrywe.
Rozkopalem okrywy widelcem po twoim komentarzu i popodlewalem wszystko ponownie.
Mimo, ze stalo pare tyg to wszystko w szafie zapomniane, to z nadzieja wciaz co jakis czas podlewalem.
Ostatnio wyjebalem te tacki do inkubatora i zaczalem robic nowa kukurydze.
Ku mojemu zdziwieniu, dzis widze pierwsze owocniki, takze bede kontynuowal fotorelacje chyba :D
Wrzuce fotki jak tylko troszke rusza bardziej do przodu, bo narazie to glowki sie pokazaly :)
Dzieki jeszcze raz za chec pomocy. Nastepny rzut juz nie bedzie az tak mocno ubijany :)
 

wd40

Well-known member
Rejestracja
Mar 6, 2011
Postów
178
Buchów
185
Po paru tygodniach i nic jak juz w tackach bylo? Raczej do wyjebania.

Co znaczy "popodlewalem" ? Wedle mojego myślenia to ty dolałeś tam wody jakbys kwiatka podlal ? Co znaczy co jakiś czas podlewane jak stalo w szafie? Tutaj chyba albo zle ujeles cos w słowa albo mocno pojebałem procedure. Opisz co tam się dzieje :)

Nie ma problemu, sam otrzymałem duza pomoc od forumowiczów wiec wypadałoby się odwdzięczyć.

Pozdro
 

Gość.

Well-known member
Rejestracja
Paź 8, 2020
Postów
1,536
Buchów
1,470
Po wysypaniu skolonizowanej kukurydzy do tacek i przykryciu jej okrywa, kolonizacja zaprzestala i niestety nie przebila sie na powierzchnie.
Jedynie minimalne zalazki bialego puchu po bokach powstaly, a potem wszystko stanelo w miejscu.
Co moglo byc problemem?
Okrywa nie skisła/skwaśniała?
Dobrze wycisłeś wodę z okrywy?
Grzybnia powinna być wilgotna a nie mokra.
Jeśli to jeszcze masz, to zdejmij okrywę, odsącz wodę z przerośniętego substratu i wystaw do owocnikowania.
 

muu

Well-known member
Rejestracja
Lip 6, 2020
Postów
231
Buchów
294
Witajcie :)
Ogolnie wszystko ruszylo do przodu, takze moze cos z tego bedzie :)
Nie wiedzialem w ogole, ze wode z okrywy sie wyciska? Zraszalem jak do tej pory poki nie lezalo to wszystko w inkubatorze. Nie podlewalem jak kwiatki hehe, zle to wczesniej ujalem :p
Wydaje mi sie, ze moj blad tkwil w dwoch aspektach. Za gruba okrywa i za mocno zraszana.
Obecnie to malo co psikam do srodka, bo okrywa jest nonstop mokra, gdyz wilgotnosc sie super utrzymuje.
Dwa razy dziennie otwieram, zeby powachlowac.
Wyglada to tak:






Mialbym do was pytanie. Jak dajecie tacke do ponownego owocnikowania to czytalem, ze zalewa sie ja i wklada na dobe do lodowki.
Zalewam po sam brzeg ta tacke, ze ma wszystko plywac? A potem przechylam tacke zeby wyleciala woda bez grzebania zadnego tak?
Dzieki za pomoc :)

Na koniec prosba. Jakby czytal to jakis mod, to prosilbym o przeniesienie watku do fotorelacji, bo zly dzial wybralem :(
 

Gość.

Well-known member
Rejestracja
Paź 8, 2020
Postów
1,536
Buchów
1,470
Te w brązowym mają za mokro. Odmiana jaką masz nie potrzebuje szoku termicznego, więc lodówkę możesz odpuścić. Zalewasz/przelewasz wodą i dajesz do odsączenia na dłuższy czas, bo jak grzybnia źle odsiąknie i zacznie pływać w wodzie, to dojdzie do zakażenia i nie doczekasz drugiego rzutu.
 

wd40

Well-known member
Rejestracja
Mar 6, 2011
Postów
178
Buchów
185
Siema

Może się mylę ale ta tacka w środku(okrągła) chyba dobrze najebane ma wody na powierzchni. Teraz nic nie psikaj. Jak jest woda na sciankach pudla to znaczy ze wilgotność dobra.

Co znaczy za gruba okrywa? Ja robie taka 2-3 cm, zależy jak się sypkie

Co do ponownego owocnikowania. Zalewasz tackę woda. Badz wyjmujesz "ciacho" ze środka do większego pojemnika i zalewasz. Musisz czymś to przygnieść bo ciastko bedzie wypływać na powiechnie a ma być pod wodą. Max 24h to tak trzymac. Lodówka nie musi być.
Pamiętaj tylko żeby dobrze ciacho oczyścić z abortow, małych grzybow itp, przed zalaniem.

Na dole każdego posta, po lewej, masz przycisk "zglos", tam popros o przeniesienie.

Pozdro
 

muu

Well-known member
Rejestracja
Lip 6, 2020
Postów
231
Buchów
294
Siema, minelo pare dni:)
Za rada kolegow przestalem pryskac. Wachluje 3-4 razy dziennie.
Idzie to jakos do przodu, ale albo mam takie wrazenie, albo jakies te moje maja strasznie cienkie i wiotkie lodygi wzgledem innych upraw jak tak patrze.
Nie wiem co jest nie tak, ale i tak to cud, ze w ogole cos z tego wyszlo, bo juz mialem to na smietnik wyjebac :p
Zastanawia mnie tez przy okrywie dosc mocny puch na lodygach. Jak ogladalem inne fotorelacje to nie widzialem takich rzeczy.
Te dwa otwarte kapelusze zaraz bede wykrecal do suszenia, a na reszte trzeba jeszcze chyba poczekac.
Ogolnie teraz tak to sie przedstawia:




 

wd40

Well-known member
Rejestracja
Mar 6, 2011
Postów
178
Buchów
185
Siema
Ten puszek prawdopodobnie od za wysokiej wilgoci, ale spoko, można jeść:)
A z tymi cienkimi nóżkami, jak dla mnie ok. Ale niech się inni wypowiedzą bo ze mnie to zaden ekspert
 

muu

Well-known member
Rejestracja
Lip 6, 2020
Postów
231
Buchów
294
Siema, dolna tacke zebralem i juz wysuszone, teraz gorna bardziej ruszyla.
Mialbym pytanie, moze ktos bedzie wiedzial.
Strasznie jakies takie wiotkie sa i cienkie lodygi przez co polozone sa... jak tak patrze czasem na inne fotorelacje to stoja jak kutas nastolatka.
Wiecie czym moze to byc spowodowane? Czy to moze normalne jest jednak, tylko ja sobie cos ubzduralem?
Te z gornej tacki leza w torfie... w dolnej tacce jest jeden soczysty ktory wlasnie sterczy normalnie.

 

Góra Dół