- Rejestracja
- Lip 17, 2016
- Postów
- 544
- Buchów
- 2
Witam
Bardzo proszę o pomoc! Pilne (bo jak coś dzisiaj jeszcze ruszam z łopatą)! Wskutek podniesienia się poziomu wód zatopiło mi dwie prawie dorosłe, kwitnące rośliny. Poziom wody raz się troszeczkę podnosi, całkiem zalewając rośliny, raz trochę opada, dając im trochę pożyć. Niemniej, jedna pięknie kwitnąca roślina straciła częściowo oparcie w korzeniu, glebła się i pożółkła do połowy (liście). Topy niemniej rosną ładnie na obu i gdyby udało mi się uratować te krzuny, to 50 g + jak nic. Większa, bardziej podtopiona roślinka to Think Different, druga, mniejsza - Early Skunk. Razem mają już gdzieś 10 gramów niedojrzałych topów.
Teraz poziom się znowu podniósł parę cm, w związku z czym jedną roślinę czeka niechybna śmierć. Kurna, a taki krzaczun był piękny i pięknie (nadal) kwitnie. Drugi krzak jakoś się trzyma ale rośnie w błocie i jest też zagrożony.
Mam takie pytanie. Czy ja mogę te rośliny wykopać i przesadzić? Dodam, że roślinki są dość duże: jedna ma 1 metr wysokości, druga - jakieś 60 cm, więc chyba zdążyły jakąś bryłę korzeniową stworzyć. Jaka ona może być duża i w jakiej mniej więcej odległości od centrum krzaka mogę bezpiecznie kopać tak żeby nie naruszyć reszty korzenia? I jak głęboko się dokopać? Jak w ogóle postępować. Na co uważać?
Czy może nie ma szans na powodzenie przesadzania takich dorosłych krzaków i wyrok na nie już zapadł??
((
Bardzo proszę o pomoc! Pilne (bo jak coś dzisiaj jeszcze ruszam z łopatą)! Wskutek podniesienia się poziomu wód zatopiło mi dwie prawie dorosłe, kwitnące rośliny. Poziom wody raz się troszeczkę podnosi, całkiem zalewając rośliny, raz trochę opada, dając im trochę pożyć. Niemniej, jedna pięknie kwitnąca roślina straciła częściowo oparcie w korzeniu, glebła się i pożółkła do połowy (liście). Topy niemniej rosną ładnie na obu i gdyby udało mi się uratować te krzuny, to 50 g + jak nic. Większa, bardziej podtopiona roślinka to Think Different, druga, mniejsza - Early Skunk. Razem mają już gdzieś 10 gramów niedojrzałych topów.
Teraz poziom się znowu podniósł parę cm, w związku z czym jedną roślinę czeka niechybna śmierć. Kurna, a taki krzaczun był piękny i pięknie (nadal) kwitnie. Drugi krzak jakoś się trzyma ale rośnie w błocie i jest też zagrożony.
Mam takie pytanie. Czy ja mogę te rośliny wykopać i przesadzić? Dodam, że roślinki są dość duże: jedna ma 1 metr wysokości, druga - jakieś 60 cm, więc chyba zdążyły jakąś bryłę korzeniową stworzyć. Jaka ona może być duża i w jakiej mniej więcej odległości od centrum krzaka mogę bezpiecznie kopać tak żeby nie naruszyć reszty korzenia? I jak głęboko się dokopać? Jak w ogóle postępować. Na co uważać?
Czy może nie ma szans na powodzenie przesadzania takich dorosłych krzaków i wyrok na nie już zapadł??




