- Rejestracja
- Wrz 16, 2017
- Postów
- 136
- Buchów
- 0
Hej,
Ostatnio zauważyłem, że w namiocie jest problem z wilgotnością (~70-80% w początkowej fazie flo). Po krótkim dochodzeniu wyszło na to, że filtr z węglem się zapchał i sporo wolniej wydala powietrze. Nie ma wentylatora wtłaczającego powietrze, a ten wyciągający ma 3 kolanka po drodze do komina, więc miał prawo.
Dzisiaj dostałem zakupiony wcześniej nowy, większy filtr, ale zastanawiam się czy da się zrobić coś ze starym.
To co przychodzi mi do głowy to użycie go jako filtra do suszarki.
Plan byłby taki:
1) Po trimowaniu topy idą na water curing
2) Po tygodniu wrzucam topy do dehydratora (coś takiego jak ten: https://www.domu.co.uk/vonshef-5-tier-food-dehydrator )
3) Dehydrator jest w pudle z wyciągiem i na końcu właśnie byłby ten filtr węglowy. Powietrze idzie na wentylowany strych.
Ewentualnie zwykły curing i dehydrator włączony na 40*C na 15 minut co 2h (lub jakoś inaczej).
Dzięki temu miałbym sporo intensywnych zapachów mniej do ukrycia przed sąsiadami (w okolicy prawie nikt nie pali jawnie i nie ma przyzwolenia społecznego jak na niektórych dzielnicach).
Próbowaliście coś takiego?
Jeśli da radę to da się jakoś wywietrzyć, wyparzyć, wygotować, wymoczyć lub coś innego z nim zrobić, aby przynajmniej częściowo go odblokować i zregenerować? Ma już za sobą kilka growów.
Firma to Buddha.
Ostatnio zauważyłem, że w namiocie jest problem z wilgotnością (~70-80% w początkowej fazie flo). Po krótkim dochodzeniu wyszło na to, że filtr z węglem się zapchał i sporo wolniej wydala powietrze. Nie ma wentylatora wtłaczającego powietrze, a ten wyciągający ma 3 kolanka po drodze do komina, więc miał prawo.
Dzisiaj dostałem zakupiony wcześniej nowy, większy filtr, ale zastanawiam się czy da się zrobić coś ze starym.
To co przychodzi mi do głowy to użycie go jako filtra do suszarki.
Plan byłby taki:
1) Po trimowaniu topy idą na water curing
2) Po tygodniu wrzucam topy do dehydratora (coś takiego jak ten: https://www.domu.co.uk/vonshef-5-tier-food-dehydrator )
3) Dehydrator jest w pudle z wyciągiem i na końcu właśnie byłby ten filtr węglowy. Powietrze idzie na wentylowany strych.
Ewentualnie zwykły curing i dehydrator włączony na 40*C na 15 minut co 2h (lub jakoś inaczej).
Dzięki temu miałbym sporo intensywnych zapachów mniej do ukrycia przed sąsiadami (w okolicy prawie nikt nie pali jawnie i nie ma przyzwolenia społecznego jak na niektórych dzielnicach).
Próbowaliście coś takiego?
Jeśli da radę to da się jakoś wywietrzyć, wyparzyć, wygotować, wymoczyć lub coś innego z nim zrobić, aby przynajmniej częściowo go odblokować i zregenerować? Ma już za sobą kilka growów.
Firma to Buddha.




