- Rejestracja
- Wrz 12, 2011
- Postów
- 24
- Buchów
- 22
Rok czasu jechałem na klonach z revega, jak dla mnie średnio opłacalny interes (o czym już niektórzy wspominali na forum - niższy plon) - jeśli już to klony pobrane przed kwitnięciem i po zbiorach wiadomo co jak plonuje/smakuje i działa i ewentualnie wtedy działać z taką rośliną. Wszystko też zależy jakimi warunkami się dysponuje (ilość namiotów), sam fakt ile czasu schodzi by klon się ukorzenił, podrósł do odpowiednich rozmiarów, na plus na pewno można wyróżnić szybkość indukcji.
Sam stosowałem wodę do ukorzeniania i wychodziło to chyba najlepiej w takiej metodzie (około 2 tygodnie do puszczenia korzonka), smarując łodygę np ukorzeniaczem "podkorzeń" i wsadzając do ziemi bywało że sadzonka obumierała po kilku dniach, być może z nadmiaru światła ciężko powiedzieć.
PS. reweg u mnie trwał około 2-3 tygodni
Sam stosowałem wodę do ukorzeniania i wychodziło to chyba najlepiej w takiej metodzie (około 2 tygodnie do puszczenia korzonka), smarując łodygę np ukorzeniaczem "podkorzeń" i wsadzając do ziemi bywało że sadzonka obumierała po kilku dniach, być może z nadmiaru światła ciężko powiedzieć.
PS. reweg u mnie trwał około 2-3 tygodni



