Cześć. Ja pryskam profilaktycznie tylko raz w sezonie i to na samym początku kwitnienia (pierwszy lub drugi tydzień).
Dokładnie tego preparatu dawałem 1 gram na 1 litr wody.
Później już nic nie kombinuję, tylko doglądam roślin. Leci woda i NPK.
Według producenta okres karencji dla niektórych warzyw (marchew przykładowo) wynosi 4 tygodnie, więc bałbym się pryskać drugi raz. Przy wystąpieniu pleśni już wolałbym ściąć to, co mam zdrowe i elo.
Ale to moja opinia, powodzenia.