tutaj nic nie psuje efektu koncowego, wrecz przeciwnie...
chodzi Ci o wiatrakowe czyli te najwieksze, to tak obcianm je przy samej lodydze. Natomiast jakbym mial obcianac każdy mały listek przy topach u nasady to chyba bym ocipial i do nowego roku bym nie skonczyl...
taki efekt jak na drugim zdjeciu osiagnałem czasami tylko jak się trafila odmiana ktora dawała bardzo zbite szczyty. Nie wyobrazam sobie, że takie same efekty mozxna osiagnąc przez samo trymowanie jak topy nie sa odrazu zbite....
Można uzyskać taki efekt przez obróbkę.
Trzeba zacząć od ścinki w odpowiednim momencie, kiedy topy nie są puste i unikać popcornu (odpowiednie odcinki w trakcie), w momencie jak są gęste i mają dużo tych tzw. Kielichów to kontrola trichoma pod lupą.
Jedziemy dalej
Po pierwsze trymer mechaniczny zostawia około połowe - 3/4 liścia przytopowego, zależy jak dociskasz (przynajmniej ten mój). Ręcznie też tak możesz trymować.
Dwa nie możesz przesuszyć, tu najczęściej psuje się efekt wizualny. Potem to tylko da się go podratować.
Trzy tym razem obserwacja curring, dobrze wykonany poprawia wygląd topa, w mojej opinii jak poleży w odpowiednich warunkach (nie ściśnięty!) z utrzymaną wilgocią to trochę się tak jakby otworzy i zamknie puste przestrzenie.
No i cztery, zapakowanie próźniowe po curringu ściśnie i zbije topy w skały.
A sama odmiana nie ma znaczenia, każdą jak dobrze po prowadzisz będzie tak wyglądać.
Ogólnie wygląd typowego PGR jest do osiągnięcia, ale to nie jest jedyny wyznacznik brany pod uwagę w momencie oceny czy coś PGR jest. Obrazek dodałem tylko poglądowo.