jaracz napisał:
Ja też wlasnie na ostanin rekolekcjach opalałem bonga w konfesionale

bania spox
hehe to niezle, mi sie zdazylo 2 razy palic w sali gdy nauczycielka robila lekcje
1. na geografii, siedzie w ostatniej lawce kolo okna (okno otwarte) lapie buuucha z lufki w plecaku

i siuuu przez okno dym

ze 2 buszki zlapalem, i nagle mam bucha w plucach a nauczycielka "a co ty tam robisz?" a ja kiwam ze nic i wychlilem sie przez okno i wypuscilem i mowie "widzi Pani? zima jest" myslalem ze dym zobaczy hehe i patrze a lufka sie dyyymi starsznie, wszyscy patrza na mnie co tak "smierdzi"

heh ale bez lipy, a klase do bani na maxa mialem, 2 osoby palace, i reszta spolki, dobrze ze tylko rok z nimi bylem
2. na lekcji biologii, tez ostatnia lawka

lapie i zakrztusilem sie

i dym w dziewczyne co przedemna siedziala

hehe ale ona spoko i zrozumiala o co chodzi

hehe
3. albo w kiblu lolka malego palilem z kolega

i jakas dziewczyna wpadla bo my w damskim palilismy hehehe bo meski zamkniety

wystraszyla sie

hehe
ogolnie w szkole setki razy bylem upalony albo pijany

i bez lipy na szczescie
pozdro