nasiona marihuany

Tragiczne roslinki (nieznana przyczyna)

Wyszukiwarka Forumowa:
B

bodekl

Guest
Witam :salut:
Myslalem ze nigdy nie bede potrzebowal tego topicu, a jednak stało się.
Coś z moimi roslinkami jest nie tak, a ja nie wiem co jest tego przyczyna lub co było. Objawy tzw. "przysychania lisci" pojawily sie w przciagu jednego dnia. Praktycznie w oczach mi sie psuła. Na poczatku myslalem ze to brak fosforu, bo takie byly objawy wiec postanowilem dac nawoziku bcuzz aarde a&b-1l z hempa . Niestety nie pomoglo. Potem zmierzylem ph i okazalo sie ze jest cos ponad 5,4 i od razu dodalem dolomitu, to również nie pomogło. Zaryzykowalem i wymienilem ziemie, usuwajac stara z pod korzeni. Zrobilem wlasna miesznke (ziemia kwiatowa ph 6.5, dolomit, styropian) zmierzylem ph przed wsadzeniem kwiatuszka bylo 6,8. Na nastepny dzien ph spadlo do 5 i w tym momencie rence mi opadly. Jak roslinka w ciagu 1 dnia moze zmienic ph gleby. Roslinki teraz wygladaja tragicznie.
:pl: Prosze o jakies propozycje, porady jak uratowac roslinki i szybko podwyższyc ph gleby. :pl:


Odmana: WhiteWidowxBigBud
Growing Time: Flowering 24day
Light: HPS 250W.


 
B

blancik

Guest
Przenawozileś :ncool: i to bardzo sporo!!!
Wątpie że ona da rede, już nic raczej nie zrobisz, niewierze doslownie wlasnym oczom, co ty żeś od***... każdemu może się zdażyć oczywiście, ale to dowód na to że malo żeś sie naczytal chyba, powinieneś z tego jakieś wnioski wyciągnąć :pl:
 
G

Green

Guest
wow jak zyje czegos takiego jeszcze nie widzialem, nie wyglada mi to bynajmniej na przenawozenie liscie troche dziwnie sie zachowuja zauwaz ze zmiany na niektorych lisciach postepuja od poczatku, ogonka liscia a nie od koncowke jak ma to miejsce w przypadku over feeding i wogole bardzo dziwne kolory maj zaatakowane liscie
dla mnie wyglada to bardziej na zatakowanie rosliny przez jakas chorobe, moze grzyba lub jakies inne paskuctwo
 
B

blancik

Guest
Ciekawe jest to co napisaleś, coś w tym też może być, a może dolomit w dużej ilości zrobil swoje ?
 

Lubo

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Sty 20, 2006
Postów
2,863
Buchów
3
potwierdzam, że są to objawy przenawożenia, kiedyś przenawoziłem 2 roślinki, wlałem każdej po 3-4 nakrętki nierozcieńczonego nawozu, który daje się w dawkach 1 nakrętka na 5l wody. Po 3-4 dniach nic z nich nie było, tak jak na tych fotkach.
 
B

bodekl

Guest
Green zgadzam się z toba w zupełności. Wydaje mi się że jest to jakaś choroba. Przenawożenie wyglada całkiem inaczej. Roślinka zaczyna przysychac od konca liscia w kierunku do lodygi, a nie od łodygi do konca liscia. Lookaj na fotosy dokladnie. Końcówki liści są zielone. Poza tym jak napisalem ph gleby jest bardzo niskie, a z tego co mi wiadomo nawoz podnosi ph. Tak przynajmniej bylo u mnie w poprzedniej uprawie.
Blancik ty chyba za dużo się naczytaleś i sorki tu za wyrażenie "miesza ci sie w glowie".
To na 100% nie jest przenawożenie z nawozu ani dolomitu. Dolomit nie można przedawkować. Tak przynajmniej pisze na opakowaniu.
 
H

haszyszekk

Guest
A mi sie wydaje ze wybierasz wyjście wg którego nie TY jesteś winny smierci roślinki... Uratować już sie jej pewnie nie uda, więc heja zżućmy wine na chorobe "X"...
Oczywiście mogło sie i tak zdażyć, ale może napisz jakch nawozów i w jakich ilościach stosowałeś. Jezeli już komuś ma sie coś mieszać to raczej nie blancikowi :pr: pzdr
 

Orion

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Mar 16, 2006
Postów
2,316
Buchów
10
WoW dokładnie taki efekt miałem jak próbowałem nawozem "dokarmić" samo listowie za pomocą spryskiwacza. Do tego jeszcze wlałem nawóz do ziemi, ale to było bardzo dawno temu... chyba 2 roślina w życiu :).

Być może jest to choroba X ale nie sądze aby to była pleśń wówczas liście nie usychają tak szybko, najpierw są dziwne plamki które zrzerają listowie i łodyge potem dopiero są jaja.

Skoro na drugi dzień ph gleby było kwaśne według mnie nie powinieneś podlewać w ogóle na razie żadnym nawozem a jedynie odstaną wodą lub wodą mineralną , któryś z nawozów
być może zamiast podnosić.. obniża ph. Nie używasz czasem czegoś do hydroponiki ? jak sie bawiłem w to to były nawozy które obniżały ph.

Może jeszcze uda Ci się odratować MJ, widziałem gorzej przyschnięte rośliny które się wyleczyły i puściły nowe listki.
 

borsuk2216

Well-known member
Rejestracja
Gru 25, 2005
Postów
156
Buchów
0
ja bym byl za tym ze to przenawozenia , moja roslinka super rosla a po podlaniu nawozem na drugi dzien wygladala tak jak te na fotkach , niestety mi sie nie udalo uratowac krzaka ale zycze powodzenia :)
 
B

blancik

Guest
bodekl, napisalem że może! a nie że tak akurat wyszlo z tym dolomitem, że na czymś jest napisane że nieprzedawkujesz, to nie znaczy że walisz tego do oporu. Co za dużo to nie zdrowo, bogusik2 dzięki za uznanie :) i tak jak nadmienileś, to nie moja wina, to ta choroba napewno ;] tak jest zawsze najprościej zgonić.
 
H

haszyszekk

Guest
Spokuj własnego sumienia to jedna z najdroższych rzeczy tego świata ;) pzdr
 

Dacard Caine

Member
Rejestracja
Cze 5, 2006
Postów
9
Buchów
0
a może ktoś sabotował Twoją uprawe?? Może masz w domu kogoś, kto chętnie dolałby Ci do roślinek octu, czy nie wiadomo czego....
 
B

bodekl

Guest
Bogusik2 nie zwalam tego na chorobe tylko prubuje to zidentyfikowac. Nie mam profesjonalnych narzędzi aby stwierdzic kto tu jest winny. Jak roslinka się psuje to grower jest winny. Tak wnioskuje z twojej wypowiedzi Bogusik2. Roslinka ogólnie nie morze sobie zachorowac. Uwierz chetnie pokazałbym dowód winy jak już tak daleko brniemy. Nie twierdze że nie jestem winny. Najprawdopodobniej mam kogos kto mogl sabotowac, bo uprawa nie byla u mnie w chałsie lecz kiedys u dobrego znajomego. Z jego relacji wynika że zaczelo się od tej największej (160cm) ktora to byla na polu koło jego wlasnego domu, a reszta byla w boxie. Kilka dni przed choroba zostala przesadzona do domku pod hps celem przyspieszenia kwitnienia. I za dwa dni po przesadzeniu zaczeła się choroba. Potem byly przezuty na mniejsze roslinki. Wtedy odizolowałem je od innych.
Lubo tak drastycznych krokow nie stosowalem i nie bede stosowal. Max dawkowania to 8ml na 1l wody. Ale nie na tej uprawie.
Blancik nie jestem tak bezmyślny żeby ładowac co popadnie jak to zwykle robic niektórzy w czasie kryzysu. Zawsze staram się rozważnie dawkowac nawozy.
Zresztą każda opinia się liczy. :queen: Pzdro.
 
B

blancik

Guest
bodekl napisał:
Blancik nie jestem tak bezmyślny żeby ładowac co popadnie jak to zwykle robic niektórzy w czasie kryzysu. Zawsze staram się rozważnie dawkowac nawozy.
Zresztą każda opinia się liczy. :queen: Pzdro.

Wcale tak nie myślę i nie twierdze że to akurat zrobileś, poprostu napisalem że jeżeli na czymś jest napisane że nie przedawkujesz, to nie znaczy że rzeczywiście tak jest jeżeli dasz tego czegoś w większej niż zalecanej dawce, i tyle :) Pzdr!

PS :)
Ale jest jeszcze jedna opcja, ponieważ jestem przekonany że chcialeś przydziobać adminowi, więc dlatego wyszlo jak wyszlo. heheheheeheh
 
B

bodekl

Guest
blancik napisał:
Wcale tak nie myślę i nie twierdze że to akurat zrobileś, poprostu napisalem że jeżeli na czymś jest napisane że nie przedawkujesz, to nie znaczy że rzeczywiście tak jest jeżeli dasz tego czegoś w większej niż zalecanej dawce.
Po częsci masz tu rację to zależy co rozumiemy pod pojeciem wieksza dawka niż zalecana. Jeśli masz tu na myśli wsypac 1 worek po 5kg dolomitu do donicy 10l to się z toba zgodze, ale jeżeli zwiekszymy dawke 2 krotnie np. zamiast 1 łyżki damy 2 łyżki na 10l to nic się takiego nie stanie w przypadku dolomitu. Zresztą w innych przypadkach też chodź nie we wszystkich. To zależy jak groźny i silny jest dany rozwtór lub substancja. Na opakowaniach są przeważnie podane bezpieczne lub zalecane dawki.
blancik napisał:
PS :)
Ale jest jeszcze jedna opcja, ponieważ jestem przekonany że chcialeś przydziobać adminowi, więc dlatego wyszlo jak wyszlo. heheheheeheh
Nie no ja wysiadam Ha hA ha. Dowaliłeś do pieca koksu HEHEHE. Jak nie wiesz co pisac to nic nie pisz. Czasem milczenie jest złotem.
Blancik wiesz co tak mi zależy na dziobaniu adminowi jak ślepemu na okularach, szczerbatemu na sucharach, albo łysemu na grzebieniu. Szczerze ci powiem PIE****I mnie to. Pisze to co uważam za słuszne i jestem tu po to aby dowiedziec sie co nieco o roslinach, a nie po to by podlizywac sie adminom nie mam na to czasu. A Przez twoje głupie wypowiedzi robi się z tego off topik.

Teraz z innej beczki.
Co myslicie o zastosowaniu preparatu bacterial do moich poł martwych roslinek jako substancja usuwająca pozostalosci po nawozach powinna się dobrze spisac i po niekąd wyczyscic moje chore planty. Czy uważacie że szkoda ładowac cokolwiek już do nich. Dzisiaj zauważyłem że część lisci powraca jakby do normy. A może to tylko moja nadzieja.
Ps. Nadzieja matką głupich cóż jestem jej dzieckiem wybrałem to co niebezpieczne, a jednak. PeAcE .V,, :queen:
 



Z kodem HASZYSZ dostajesz 20% zniżki w sklepie Growbox.pl na wszystko!

nasiona marihuany
Góra Dół