Twoja przeglądarka jest nieaktualna i może wyświetlać tę stronę nieprawidłowo. Powinieneś zaktualizować ją lub skorzystać z alternatywnej przeglądarki.
W Egipcie też paliłem hasz. Jak wpadłem do hotelu od razu zagadałem młodego kelnera czy jest coś do palenia. Zaproponował mi Marllboro powiedziałem mu że chodzi mi o coś innego i za $10 coś się znalazło.
Ta strona używa plików cookies, aby pomóc personalizować i dopasowywać treści do Twoich potrzeb, a także pozostać zalogowanym, jeśli się zarejestrujesz.
Kontynuując przeglądanie z tej strony wyrażasz zgodę na używanie tych plików.