Siema byki

Plesnieje mi prawie cały bałagan, oczywiście miejscami, ale coraz więcej tego szitu. Wycinałem na bieżąco od jakiegoś czasu ogniska, ale co z tego jak wbija się na nowe. Która bardziej odporna, to puchnie elegancko, która mniej, to pleśnieje stopniowo, zresztą nie ma reguły. Nie mogę stać bezczynnie patrząc jak ta szmata przejmuje mi i tak skromny dobytek. Trzeba się chyba za to brać powoli, co lepsze i które w miarę się nadaje - ciąć. Co Wy na to? Szkoda niektórych trzaskać, bo są tak zbite i naładowane żywicą jak z pod lampy, śmiało (mogłyby stać, ale raczej nie postoją) jeszcze te 2 tyg, bo jutro znów deszcz, nie wiem czy nawet za chwilę nie ***nie. Kicha ciężka!
Tak to wygląda na większości, wyrywkowe zdjęcia, gdzie już jest po zabiegu
Te przy okazji.
To przed chwilą walnąłem na łeb, najsłabsze ogniwo pod względem wielkości, ale żywicą oblane i zbite jak na out luxus. Gelato Auto - FastBuds.