nasiona marihuany

Zjarany pies...

Wyszukiwarka Forumowa:
P

pit-pawel1

Guest
Witam :flower:

Ostatnio miałem dosyć "ciekawą" historię a mianowicie zaczeło się od tego że wpadł do mnie ziomek i zamknęliśmy się w pokoju, okna zamknięte a z nami mój pies amstaff (suczka). spaliliśmy chyba grama (już nie pamiętam :geek: ), pies dostał pare shoot'ów i ponadto siedział z nami w zamkniętym i zadymionym pokoju...potem wypuściliśmy psa zajmując się czymś na komputerze i całkowicie zapominająć o nim...po chwili słyszymy jakieś drapanie i stękanie za drzwiami od pokoju które były uchylone. kumpel otwiera drzwi a tam zjarana amstaffka posówa kundelka(suczkę-mojego drugiego psa) :pr: :pr: :sunny: niezła beeeka była :tongue:

przy okazji pozdrowiam Cyca który na pewno pamięta tą banie ;)
 

MiM

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Sty 18, 2006
Postów
880
Buchów
1
HEHhE A spuścił sie jej na twarz ?:D a tak wogule to ładną szydere mieliście ja bym się posikał jak bym to zobaczył hehehe
 

VipGrower

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Maj 9, 2006
Postów
629
Buchów
1
pit-pawel1 napisał:
mój pies amstaff (suczka).

pit-pawel1 napisał:
amstaffka posówa kundelka(suczkę-mojego drugiego psa)

Spaluch napisał:
HEHhE A spuścił sie jej na twarz ?:D

Lol od kiedy suki sie spuszczaja :tongue: :silent: heh jak dla mnie troche chora jazda ale polewka musiala byc niezla :tongue:
 
S

sdfsdf

Guest
nom moj pies (jamnik) po zjaraniu to polozyl glowe na ziemi i krecil sie w kolko chodzac do okola glowy ktora byla w centrum. hmm sam niewiem jak to opisac by bylo zrozumiale :pr: ale pierwszy raz takie cos widzialem :)
wiecej jej ziola nie dam. nie nalezy tego robic. choc raz u kumpla na takiej miejscowce widzialem przypadek ze gdy sie otworzylo zipka z siuwarkiem to kot od razu przybiegiwal jesli byl w poblizu i wachal ziipka prawie wyrywajac go z reki :thumleft: dziwne zachowanie tego kota bylo :)
ale zdechl.... zjadl mala zabe na bani i juz wiecej sie nie pokazal...
kot byl przybleda ktora sie czesto pokazywala w okolicy miejscowki. zaba jak to zaba... wyskoczyla z nienacka. :thumleft:
pzdr
 
P

pit-pawel1

Guest
Bielak napisał:
nom moj pies (jamnik) po zjaraniu to polozyl glowe na ziemi i krecil sie w kolko chodzac do okola glowy ktora byla w centrum. hmm sam niewiem jak to opisac by bylo zrozumiale :pr: ale pierwszy raz takie cos widzialem :)
wiecej jej ziola nie dam. nie nalezy tego robic.
choc raz u kumpla na takiej miejscowce widzialem przypadek ze gdy sie otworzylo zipka z siuwarkiem to kot od razu przybiegiwal jesli byl w poblizu i wachal ziipka prawie wyrywajac go z reki :thumleft: dziwne zachowanie tego kota bylo :)
ale zdechl.... zjadl mala zabe na bani i juz wiecej sie nie pokazal...
kot byl przybleda ktora sie czesto pokazywala w okolicy miejscowki. zaba jak to zaba... wyskoczyla z nienacka. :thumleft:
pzdr
Jestem tego samego zdania aczkolwiek sprubować można. Moja amstaffka nie chciała jeść na drugi dzień jak ją upaliłem :thumbdown:
Może od ganji a może i nie ale nie będe jej więcej truł :p

A piańsko było przednie bo wkoncu suczka prubowała zgwałcić suczkę ... :cheers:
 

Orion

Well-known member
Weteran
Rejestracja
Mar 16, 2006
Postów
2,316
Buchów
10
mój kot wpieprzał liście MJ jadł całkiem sporo, jak tylko przynosiłem odcięte listki na makumbe musiałem je dobrze kitrać, bo wyjmował i szamał odziwo nie rzygał po nich a powinien.

Mój piesek czasami bawił się w łapanie dymu może myślał, że to mucha.. taka inna ? :)
Jakoś nie stronił od dymu nawet jak dmuchałem mu w pyszczek, raz go upaliłem i zataczał się jak po alko. śmiesznie było jak próbował jeść z miski próbował zjeść karme a za każdym razem trafiał w miske nosem w końcu zrezygnował.

Po godzinie chwytał zamułke, stał i patrzył się w jakiś punkt przez kilkanaście sekund hehe
nie reagował na imie ani nic :).

Póżniej kolejna próba jedzenia już udana. Położył się koło nas i wąchał sobie łapy z godzine niuchał :).

Lepszy motyw był u kumpla, jego labrador uwielbia piwo i chyba wszelkie używki :)
jak palimy MJ przylatuje i wącha np. bongo jak widzi, że nabieramy dymu do płuc i zbliżamy się do niego odrazu macha ogonem i buch w nosek.

Raz ładnie mu nachuchaliśmy w pysk potem chodził do całej jego rodziny i podawał wszystkim łapy. Żona przyleciała do pokoju co mu zrobiliśmy a my... wesolutcy i wszystko jasne :). Super ma żone, akceptuje to że uprawia kilka roślinek i pali MJ (rzadko). Moja Pani akceptuje uprawę i nie toleruje palenia.. ale makumba może być hehe. Może kiedyś zobacze czy mój piesek wychłepcze makumbe :)
 

gomeS

Well-known member
Rejestracja
Lip 20, 2006
Postów
64
Buchów
0
Kot mojego kolesia często pie****ca dostaje od oparów wchodzi w jakies zakamarki biega po pokoju jak psychopata, a potem śpi dłuuuugo jak my juz mamy zmułe :) ogólnie dobra zwała jest z niego bo tak normalnie to ten kot siedzi i nic nie robi...
 

blask

Well-known member
Rejestracja
Sie 12, 2006
Postów
93
Buchów
0
Bielak napisał:
gdy sie otworzylo zipka z siuwarkiem to kot od razu przybiegiwal jesli byl w poblizu i wachal ziipka prawie wyrywajac go z reki dziwne zachowanie tego kota bylo

Kot narkoman :) pewnie lubił zielsko hehe

Podobny przypadek jest z psem kolegi,gdy poczuje gdzieś że się jara (w domu albo na dworze poczuje dym) to merda ogonem i wyrywa się ze smyczy :p Do czego to doszło :D
 

arch

Well-known member
Rejestracja
Lip 14, 2006
Postów
442
Buchów
0
wiecie to mzoe i smieszne jest ale gosc ktorego znam ujarał psa ze mu zdechl :pl: i to juz nie wiem czy jest takie fajne
 

Kostek

Przećpana Morda :D
Weteran
Rejestracja
Sty 7, 2006
Postów
3,486
Buchów
17
Jak można ujarać psa aż zdechnie? Przecież powszechnie wiadomo, że THC nie da się przedawkować...
 

rastuch007

Well-known member
Rejestracja
Paź 9, 2006
Postów
325
Buchów
0
Może i się nie da ale u ludzi przecież nikt nie mówił ze zwierzęta od tego zdechnąć nie mogą.....
 

jaracz

Well-known member
Rejestracja
Mar 25, 2006
Postów
80
Buchów
0
Kostek napisał:
Jak można ujarać psa aż zdechnie? Przecież powszechnie wiadomo, że THC nie da się przedawkować...
Na hypperalu jest artykuł o pierwszym przypadku smiertelnym po bace :cat:
Jakiś anglik, dwadziescia czy trzydziesci iles lat przez 11 lat spalił 25000 blantów i zmarł podobno przez substancje zawarte w sqniku
 

Bogien

Banned
Rejestracja
Lis 1, 2006
Postów
139
Buchów
0
jaracz napisał:
Kostek napisał:
Jak można ujarać psa aż zdechnie? Przecież powszechnie wiadomo, że THC nie da się przedawkować...
Na hypperalu jest artykuł o pierwszym przypadku smiertelnym po bace :cat:
Jakiś anglik, dwadziescia czy trzydziesci iles lat przez 11 lat spalił 25000 blantów i zmarł podobno przez substancje zawarte w sqniku

o_O To bardzo ciekawe ze tyle wyjarał
Pomyśł gdy byś wyjarał tyle squnów to byś nie zginoł
Ganja ma Substancje Smoliste :bounce:
 

rycerz

Well-known member
Rejestracja
Mar 18, 2006
Postów
71
Buchów
0
ja czesto pale z moim psem :thumleft: teraz gdy czuje ze zaraz wyciągne lufe i bende palił to skacze namnie i kreci ogonem d: a najlepsze jest to ze jak go zjaram to lerzy na grzbiecie i wyje :p
 

pPlayer

Member
Rejestracja
Cze 7, 2007
Postów
9
Buchów
0
ja z kumplami ostatnio zbuchalismy przechodniego psa to pozniej jak go widzielismy jak pod auta wbiegal i kazde musialo ostro hamowac aby go nie przejechac:D heh a pozniej widzialem ogloszenie ze znaleziono jamnika czarnego tego ktory z nami jaral :queen:
 



Z kodem HASZYSZ dostajesz 20% zniżki w sklepie Growbox.pl na wszystko!

nasiona marihuany
Góra Dół